Barbara Kurdej-Szatan w ostatnich miesiącach miała ręce pełne roboty. Także jej mąż Rafał nie próżnował, więc nic dziwnego, że małżonkom od dłuższego czasu marzyły się jakieś wakacje.
W końcu nadszedł ten moment w roku, gdy mogli nieco zwolnić i wybrać się całą rodziną na zasłużony urlop.
Kilka dni temu Rafał już radośnie ogłosił, że to koniec sezonu i w końcu odetchną z Basią.
"Sezon teatralno-koncertowy zakończony/ Zaczynam miesięczne WAKACJE!! Fajny to był sezon, ale trzeba odpocząć" - pisał szczęśliwy Rafał.
To było jedynie kwestią czasu, aż małżonkowie ruszą gdzie do ciepłych krajów, by wypocząć w słońcu, którego w naszym kraju tak bardzo brakuje.
Mąż Kurdej-Szatan potwierdził doniesienia w czwartek po południu. To było kwestią czasu
Po paru dniach postem w podobnym tonie podzieliła się też Basia, która już zdążyła dodać do niego zdjęcie spod palm:
"Tryb wakacyjny włączony" - napisała aktorka.
Nie minęło wiele czasu, a tu mąż Basi przybył z kolejnymi nowinami. Rafał postanowił podzielić się swoim szczęściem z fanami. Okazało się, że na wakacjach postanowił spróbować kite surfingu i już może pochwalić się pierwszymi sukcesami.
"JEST! Po dwóch dniach szkolenia na wodzie, ruszyłem! Udało mi się opanować latawiec, stanąć na desce i nawet chwilę popływać !! ALE TO JEST NIESANOWITE UCZUCIE ! (...) Jutro działamy dalej" - potwierdził szczęśliwe doniesienia mąż Barbary.
Czytaj też:
Późnym wieczorem potwierdziły się doniesienia z domu Kurdej-Szatan. Powiedziała "dość"
Kurdej-Szatan wprost o głośnej sprawie. Nagle przywołała Kukulską. "Dużo hałasu, a mało wiedzy"
Kurdej-Szatan wyjawiła prawdę dopiero po fakcie. Sporo ją to kosztowało. "Uświadomiłam sobie"








