Oliwa Bieniuk polubiła ścianki i bywanie na salonach już parę lat temu. Córka piłkarza Jarosława Bieniuka i zmarłej w 2014 roku Anny Przybylskiej postanowiła ostatecznie pójść w ślady słynnej mamy.
Po jakimś czasie uznała, że na poważnie podejdzie do sprawy i zdecydowała się zapisać na studia aktorskie na jednej z prywatnych uczelni.
Po trzech latach edukacji już pochwaliła się dyplomem. Dumy nie krył także znany tata:
"Wczorajsza projekcja filmu dyplomowego Warszawskiej Szkoły Filmowej. Duma, wzruszenie i ogromna radość! Gratulacje dla mojej zdolnej córci oraz wszystkich absolwentów - zrobiliście to! Ogromne podziękowania dla całej kadry za pasję, wsparcie i inspirację" - pisał przejęty Jarosław.
Od tamtej pory o poczynaniach Oliwki nie było za wiele wiadomo. Ostatnio celebrytka pojawiła się jednak na prezentacji wiosennej ramówki TVN. Reporterka Pudelka postanowiła więc skorzystać z okazji i wypytać ją o powody, dla których znalazła się na imprezie stacji. Nie miało to związku z żadnym projektem i pracą dla TVN.
"Co mnie sprowadza? Dostałam zaproszenie i pomyślałam, że wpadnę" - wyznała szczerze Bieniuk.
W dalszej części rozmowy Oliwia została poproszona o to, by opowiedziała nieco więcej o realiach życia po ukończeniu szkoły aktorskiej.
Niestety, sytuacja nie wygląda zbyt kolorowo i raczej jest dość kiepsko.
Kiepsko w sprawie Oliwii Bieniu. Córka Przybylskiej nie może znaleźć pracy
"Skończyłam niedawno szkołę aktorską i teraz mam taki trochę okres przejściowy" - zaczęła córka piłkarza, po czym z żalem dodała:
"Jak się skończy szkołę, to nie jest tak, że od razu dostaje się pracę i się gra albo chodzi się na plany i po prostu się jest w tym zawodzie" - wyznała gorzko.
Następnie stwierdziła, że nie wybrzydza i marzy jej się właściwie jakakolwiek praca w zawodzie. Na razie jest jednak nie za wesoło na rynku:
"Ja przede wszystkim na początku chciałabym dostać jakąkolwiek rolę. To jest najważniejsze, żeby nabierać doświadczenia. A czy jest jakaś wymarzona rola? To myślę, że nie. To jest bardzo trudne pytanie, bo każda rola wygląda inaczej i to jest trudne, żeby sobie wybrać to, co byś chciała grać" - podsumowała.
Trzymamy zatem kciuki, aby Oliwia szybko dostała jakiś telefon z ciekawą propozycją pracy.
Zobacz też:
Nagle Oliwii Bieniuk puściły nerwy i wyznała o rodzicach. "Słyszałam to już tyle razy"
Nerwowo u córki Przybylskiej. Oliwia musiała podjąć zdecydowane kroki
Radosna Oliwia Bieniuk oficjalnie potwierdziła doniesienia. To musiało się tak skończyć








