Agnieszka Woźniak-Starak nie gryzie się w język
Agnieszka Woźniak-Starak rok temu opublikowała w swoich mediach społecznościowych wpis, w którym poinformowała, że odchodzi ze stacji TVN.
"(...) Zawsze z wielkim entuzjazmem rzucałam się na nowe wyzwania, bo lubię zmiany. No właśnie, lubię zmiany... Dlatego po 12 latach zdecydowałam, że odchodzę z TVN-u. To był bardzo ważny czas w moim życiu, ale pora iść dalej (...)" - pisała wówczas na Instagramie.
Prezenterka brała udział w wydarzeniach organizowanych przez stację, była także prowadzącą w "Mam talent". Przez długi czas spełniała się również w roli gospodyni "Dzień Dobry TVN", jednak z tą funkcją pożegnała się jeszcze w 2023 roku. W najnowszym wywiadzie wróciła do czasu zwolnienia ze śniadaniowego formatu.
Gorzkie słowa Woźniak-Starak. "To była przykra sytuacja"
Agnieszka Woźniak-Starak w 2023 roku przestała pojawiać się w "Dzień Dobry TVN", co zaniepokoiło jej fanów.
"Prawda jest taka, że każdy szef ma prawo decydować o tym, z kim chce pracować, a mnie nie pozostaje nic innego, jak tę decyzję uszanować. Ja akurat lubię wychodzić ze strefy komfortu, bo to działa bardzo motywująco" - pisała w odpowiedzi na komentarze internautów.
W najnowszym wywiadzie prezenterka została ponownie zapytana o tę kwestię. Reporter portalu PrzeAmbitni chciał wiedzieć, czy Agnieszka Woźniak-Starak ma w sobie jeszcze żal dotyczący decyzji Lidii Kazan sprzed lat.
"Nie, chyba żalu nie mam żadnego. Chociaż to rozstanie z 'Dzień dobry TVN' to była przykra sytuacja dla wszystkich, bo ona też była bardzo zaskakująca dla nas, nie? Bo my nie byliśmy na to przygotowani, ale ja też wtedy powiedziałam i naprawdę tak myślę, że każdy przełożony ma prawo dobierać sobie współpracowników, pracowników takich jak chce i tworzyć swoją wizję programu" - tłumaczyła.
Po chwili namysłu Woźniak-Starak potwierdziła ponure doniesienia. O tym ludzie nie wiedzieli:
"Można było to załatwić trochę lepiej po ludzku, bo to chyba ta forma tego była najsłabsza w tym wszystkim. Ale ja się cieszę, że dzisiaj jestem tutaj, bo to jest zupełnie inna energia i ja chyba nie wiem, cieszę się, cieszę się tą atmosferą i i naprawdę mi się tutaj podoba, więc żalu już nie mam" - podsumowała, nawiązując do swojego powrotu do "Pytania na śniadanie".
ZOBACZ TAKŻE:
Richardson nie przebierała w słowach nt. Woźniak-Starak. Jest odpowiedź dziennikarki
Woźniak-Starak nie wytrzymała. Zapytała Emilię z "Sanatorium" o Henryka. Odpowiedź może zaskoczyć
Richardson komentuje powrót Woźniak-Starak do TVP. Wspomina, za co wcześniej wyleciała








