Mołek dwa razy wychodziła za mąż. Ostatni rozwód dał się jej we znaki
Magda Mołek przez ponad 20 lat była związana z ogólnokrajowymi telewizjami tradycyjnymi. Widzowie poznali ją lepiej dzięki prowadzeniu imprez masowych, śniadaniówek czy talk-shows.
O jej życiu prywatnym wiadomo było stosunkowo niewiele, bo sama zainteresowanie raczej niechętnie o nim mówiła. Nie jest jednak tajemnicą, że gwiazda dwukrotnie wychodziła za mąż. W latach 2001-2005 jej mężem był Daniel Lewczuk, a od 2011 do 2024 prawnik i urzędnik Maciej Taborowski. Z tym drugim doczekała się dwóch synów.
W założonym przez siebie w 2020 roku podcaście "W moim stylu" w rozmowach z gośćmi Mołek zdarzało się napomknąć o tym, że rozwód był dla niej trudnym przeżyciem. Teraz znowu wróciła do tego tematu i wyznała to zupełnie wprost.
Ponad dwa lata po rozwodzie Mołek wyznała wprost. "Nie widzieliście tego"
Tym razem to Magda Mołek udzieliła wywiadu. Podczas spotkania z Hanną Lis zdobyła się na zaskakującą szczerość.
"Wiesz, kochana, ja przez ostatnie lata tyle przeszłam, że starczyłoby do siedemdziesiątki" - powiedziała w cyklu "Powiększenie" magazynu "Elle".
Obecnie prezenterka nie pozwala sobie na to, by humor decydował o jej nastawieniu danego dnia. Sama go wybiera.
"Dziś budzę się z decyzją, jaki potrzebuję mieć nastrój. Zbyt długo budziłam się z takim poczuciem, że nie dam rady. (...) Nie mam wpływu na tyle rzeczy. Tyle lat próbowałam tyle rzeczy kontrolować. (...) Tyle lat próbowałam udowadniać. Choć nie widzieliście tego, ale ja miałam swoje wewnętrzne (...) [starcia - przyp. aut.]" - wyznała.
W końcu Mołek zrozumiała, że jakkolwiek by się nie starała wszystkiego opanować, to los i tak zapewne spłata jej figla i czymś ją zadziwi - niekoniecznie pozytywnie.
"I tak życie ci przyniesie trudności, i tak ci przyniesie kłopoty, wyzwania, nazwij to, jak chcesz, więc twój stosunek do tego jest ważny" - podzieliła się refleksją.
Parę miesięcy po ogłoszeniu ws. rozwodu Mołek zdradziła szczegóły. Niczego nie żałuje
Mołek poinformowała o rozwodzie w marcu 2024 roku za pośrednictwem mediów społecznościowych. Kilka miesięcy później opowiedziała co nieco o okolicznościach tego zdarzenia.
"(...) Stanęłam po swojej stronie, do tej decyzji długo dojrzewałam. Uważam, że dojrzali dorośli, jak ich określa psycholożka Asia Flis, potrzebują partnerstwa, a nie projektu do zrealizowania" - zauważyła wtedy w rozmowie ze "Zwierciadłem".
Kobieta otrzymała w tamtym czasie mnóstwo wsparcia od znanych koleżanek z branży, ale i oddanych fanek. Ale nawet i bez tego Mołek czuła, że postąpiła słusznie.
"Podjęłam decyzję, wzięłam za nią odpowiedzialność. Jak sami nie zadecydujemy o swoim życiu, to inni chętnie za nas to zrobią. No więc po co oddawać im pole?" - dodała.
Zobacz też:
Magda Mołek od lat chroni swoją prywatność. W końcu wyjaśniła dlaczego
Magda Mołek po latach wyznała prawdę. "Doskonale wiem, jaka byłam"








