Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Mandaryna zaskoczyła w "Tańcu z gwiazdami". Sama na to wpadła
Jeszcze przed rozpoczęciem "Tańca z gwiazdami" Mandaryna była typowana na faworytkę. Nie jest tajemnicą, że 47-latka ma wieloletnie doświadczenie taneczne, ale w zupełnie innym stylu. Specjalizowanie się w hip-hopie czasem jest nawet dla niej nie lada utrudnieniem.
Mimo to Marta Wiśniewska radzi sobie na parkiecie całkiem nieźle. Wraz z Krystianem Rzymkiewiczem, dla którego jest to debiut w show, właściwie co tydzień plasuje się w górnej części stawki. Głosów widzów też jej jak dotąd nie brakuje.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go, otwiera się w nowym oknie
Widać, że z każdym odcinkiem kobieta czuje się swobodniej w tańcach towarzyskich i coraz śmielej wychodzi z własnymi pomysłami na to, jak ulepszyć choreografię. Najnowszą odtańczyła na przykład od początku do końca z zamkniętymi oczami.
Większość była zachwycona wykonanym przez nią w ten sposób układem, ale nie Iwona Pavlović. Jurorka w mocnych słowach skomentowała popisy wokalistki. Tego chyba nikt się nie spodziewał...
Pavlović nie mogła wyżej ocenić Mandaryny. Po "Tańcu z gwiazdami" bez ogródek wyznała dlaczego
W minioną niedzielę w ramach Disney Night w "TzG" Mandaryna i Rzymkiewicz zaprezentowali walc wiedeński do piosenki "Once Upon A Dream" z filmu "Śpiąca królewna". Nawiązując do baśni, Wiśniewska zatańczyła cały układ z zamkniętymi oczami.
Jurorzy ocenili duet dość wysoko - uwzględniając "dziesiątkę" od gościa specjalnego wieczoru, Edyty Górniak, na ich konto wpadło aż 45 punktów. Julia Wieniawa też przyznała parze maksymalne noty, a Tomasz Wygoda i Rafał Maserak dodali od siebie po dziewięć oczek.
Tylko Czarna Mamba pozostała dość surowa. Uniosła tabliczkę z cyfrą "7", a po programie bez ogródek wskazała na błędy uczestniczki, broniąc się niejako przed krytyką widzów.
"Uważam, że każdy ma prawo do własnej opinii, również internet (...). Ludzie, którzy tam się wypowiadają, w większości nie są to, moim zdaniem, znawcy tańca. Było bardzo dużo błędów technicznych w tym walcu" - mówiła Party.

Tuż po "TzG" niewzruszona Pavlović wyliczyła błędy Mandaryny. "Ja widziałam dużo"
Problemem okazały się już same podstawy.
"W większości, wszystkie tak naprawdę, kroki były wykonywane na palcach, a to nie jest walc wiedeński. Jest to taki walc wiedeński bajkowy, bo nawet jest taka piosenka: 'Leciutko na palcach tańczę z tobą walca' - i w piosence to się zgadza, ale nie w technice tańca towarzyskiego" - tłumaczyła.
Zabrakło również poprawności w wykonywaniu innych elementów.
"(...) Rama rzeczywiście była trochę lepsza niż ostatnio w standardzie, ale też nie do końca taka dobra. Fleckerle też nie było dobrze zatańczone. Ja widziałam dużo błędów. Nie wiem, jak to wyglądało w ekranach telewizora, ponieważ zauważyłam, (...) że połowy tych błędów, o których mówię, w ogóle tam nie widać, ponieważ nie widać stóp..." - dodała.
Po "Tańcu z gwiazdami" Pavlović otwarcie skrytykowała Mandarynę. "Nie jest aż tak znakomitą tancerką"
W przeciwieństwie do - chyba - większości Czarna Mamba nie jest też fanką zamykania oczu podczas całego występu. Na ten temat wypowiedziała się bardzo chłodno.
"No taką podjęła decyzję. Ja uważam, że mierzmy siły na zamiary. Uważam, że to nie był potrzebny w ogóle zabieg, ponieważ akurat w tańcach towarzyskich Mandaryna nie jest aż tak znakomitą tancerką, żeby sobie na to pozwolić. Może przez jakiś czas, przez jakiś fragment tylko taneczny, trudno mi powiedzieć" - zastanawiała się na głos.
Mimo wszystko Pavlović rozumie, że mogło to być ciekawe przeżycie dla Marty.
"To była jej decyzja, tak chciała i tak zatańczyła. Super. (...) Taniec z zamkniętymi oczami w ogóle zmienia perspektywę, więc myślę, że dla niej prywatnie doświadczenie znakomite" - skwitowała.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








