Reklama

Reklama

Reklama

Paulina Młynarska nazwana wariatką po ojcu. Nie wytrzymała i odpowiedziała na hejt

Paulina Młynarska (51 l.) dzięki wieloletniej terapii przepracowała traumę z dzieciństwa, jaką było życie u boku ojca zmagającego się z chorobą afektywną-dwubiegunową. Po publikacji najnowszej książki "Okrutna jak Polka" dziennikarka doświadczyła hejtu i została nazwana wariatką. Postanowiła odnieść się do okrutnych słów w obszernym oświadczeniu na Instagramie.

Paulina Młynarska o chorobie dwubiegunowej taty

Paulina Młynarska spędziła dzieciństwo z ojcem cierpiącym na chorobę afektywną-dwubiegunową. Wojciech Młynarski w stanach remisji był ciepły i opiekuńczy, ale podczas silnych napadów niekontrolowanej złości zamieniał się w człowieka, który budził w córce lęk. 

Trudną sytuację w domu potęgował wówczas niski poziom świadomości choroby oraz brak wiedzy czy narzędzi do jej leczenia. Przez długi czas nikt nie wyjaśnił ani jej, ani rodzeństwu, co jest prawdziwą przyczyną zachowania taty. 

Reklama

Dziennikarka nie ma żalu do dorosłych, którzy przecież powinni chronić najmłodszych, ale uważa, że winny sytuacji był cały system, który pozostawał bierny wobec przemocy.

Paulina Młynarska przyznała, że traumy z dzieciństwa udało jej się przepracować dzięki wieloletniej psychoterapii indywidualnej i grupowej. Prezenterka od kilku lat mieszka w Grecji, gdzie spełnia się jako instruktorka jogi. Medytacja i praca z ciałem okazały się niezwykle pomocne w tym procesie. 

"Wariatka, ma chorobę dwubiegunową po ojcu"

W najnowszej książce "Okrutna jak Polka" Młynarska porusza temat hejtu pomiędzy kobietami. Jej zdaniem pasywno-agresywne "dobre rady" są jedynie metodą wyładowania na innych swojej frustracji.

Tuż po publikacji dziennikarka spotkała się w sieci... właśnie z opisywanym hejtem. Nie tylko pod swoim adresem, ale również swojego chorego rodzica. Paulina została nazwaną "wariatką, która ma chorobę dwubiegunową po ojcu". 

Prezenterka nie wytrzymała i zabrała głos w oficjalnym oświadczeniu. Uznała, że takie stygmatyzowanie jest wyjątkowo okrutne.

Młynarska wytłumaczyła, że dzisiaj z powodzeniem można już leczyć objawy ChAD, która nie wyklucza człowieka z możliwości twórczej pracy. Gorzej jednak z głupotą i nienawiścią...

"Słuszny, bardzo trafny komentarz. Odważny, szczery i bezceremonialny. Taki lubię. Gratulacje dla Pani za siłę słowa, inteligencję. Bardzo doceniam" - wspierają gwiazdę fani.

Zobacz też:

Paulina Młynarska ostro o skandalu z przemocowym reżyserem: "Dziadersi niereformowalni!"

Tomasz Lis odszedł w atmosferze skandalu! Jest ciąg dalszy! Pracownicy chcą mówić, Newsweek wciąż milczy...

Edward Miszczak wydał oświadczenie w sprawie swojego odejścia. Jego słowa zaskakują

Pomagajmy Ukrainie - Ty też możesz pomóc!

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »