Orłosiowie zaraz będą świętować pierwszą rocznicę ślubu. Dużo ich łączy, ale i sporo dzieli
Paulina Koziejowska i Maciej Orłoś poznali się w pracy. Nie od razu było wiadomo, że coś między nimi jest; oficjalne oświadczenie wyprzedziły bowiem oczywiście plotki.
Kiedy cztery lata temu fotoreporterzy przyłapali ich razem na mieście, oni od kilku miesięcy mieszkali już razem. Zakochani nie chcieli zresztą zwlekać z rozwojem swojej relacji.
Prowadzący "Teleexpress" oświadczył się partnerce w sylwestra 2024 roku, a pod koniec sierpnia 2025 wyszło na jaw, że duet jest już po ślubie. W marcu małżonkowie przeprowadzili się z wynajmowanego lokum do wspólnego gniazdka.
Choć sami zainteresowani na co dzień zapewne w ogóle o tym nie myślą, to otoczenie nie daje im zapomnieć o pewnej kwestii. Chodzi oczywiście o występującą między nimi różnicę wieku, która wynosi 22 lata.
W najnowszym wspólnym wywiadzie Orłosiowie powiedzieli wprost, co o tym sądzą. Bardziej niż na sobie skupili się jednak na innych...
Orłosiowie wprost o różnicy wieku w związku. "To już jest zauważalne"
Do pochylenia się nad tą kwestią zachęciła ich Magda Mołek. W swoim podcaście "W moim stylu" dziennikarka podjęła wątek znacznie różniącego się wieku partnerów.
Przy okazji w sposób niebezpośredni, ale wyraźny nawiązała do afery, jaką niedawno wywołał związek Filipa Chajzera z o połowę młodszą Bianką. Gdy sprawa wyszła na jaw, na mężczyznę wylała się fala krytyki w internecie.
Prowadząca audycję próbowała ustalić, jakie zestawienie jest więc najbardziej optymalne, tj. niewzbudzające żadnych kontrowersji.
"Myślę, że jak są równolatkami mniej więcej, to nikt na to nie zwraca uwagi. (...) Myślę, że 10 plus to już jest wtedy zauważalne" - odpowiedział Maciej.
Jego żona powołała się natomiast na wnioski z ich własnej rozmowy z socjolożką, z których wynika, że najtrudniejszy w społecznym przyjęciu jest układ, gdy to kobieta jest starsza. Zwłaszcza przedstawiciele najmłodszego pokolenia uważają, że 60-latki powinny spełniać się przede wszystkim jako babcie, a nie partnerki.
"Ja myślę, że zawsze coś może być nie tak. Jeżeli jest w związku coś nie tak, to różnica w wieku też wyjdzie na wierzch" - dodał Orłoś, analizując różne warianty wiekowe w relacjach.
Orłosiowie bez ogródek o różnicy wieku w związku. Maciej od początku ostrzegał
Paulina Orłoś zwróciła natomiast uwagę na to, na jakim etapie życia partnerów zawierana jest relacja. W zależności od konkretnego przypadku odbiór przez otoczenie będzie przecież zupełnie inny.
"Między nami jest 22 lata (...), ale my się poznaliśmy w takim czasie, kiedy już obydwoje byliśmy bardzo dorośli. (...) Poznaliśmy się, jak miałam lat 38, (...) a 60-letni mężczyzna... no też jest dorosły" - powiedziała.
Mimo to prezenter spodziewał się, że jego czwarte małżeństwo może prowokować pewne komentarze.
"(...) Rozmawialiśmy o tym i trochę Paulinę ostrzegałem chyba przed tym, że: 'Nie czytaj'. Że może być różnie. I ja się trochę bałem różnych reakcji i tego, jak na przykład moje (...) [pociechy - przyp. aut.] do tego podejdą, czytając jakieś komentarze na nasz temat" - przyznał.
Zobacz też:
Maciej Orłoś wiele zawdzięcza żonie. To ona go namówiła
Paulina Orłoś o zazdrości i rozłąkach ze sławnym mężem. Liczy dni, a nieraz i godziny
Taką drogę obrał syn Macieja Orłosia. Mało kto wie, że był o włos od tego wyboru








