Michel Moran o darmowej wodzie w lokalach
Głośno zrobiło się wokół projektu zakładającego, że lokale gastronomiczne miałyby obowiązek podawania klientom darmowej wody z kranu. Choć w wielu krajach takie rozwiązanie od lat jest standardem, część polskich przedsiębiorców już teraz zwraca uwagę na możliwe dodatkowe koszty i kolejne obciążenia dla branży.
Głos w sprawie zabrał Michel Moran, znany widzom m.in. z programu "MasterChef". Restaurator w rozmowie z "Faktem" nie ukrywa, że sam pomysł ocenia pozytywnie i przypomina, że podobne rozwiązania funkcjonują już w wielu miejscach na świecie.
"Bardzo dużo krajów na świecie wprowadziło już takie rozwiązanie - we Francji jest tak od zawsze, a w Stanach Zjednoczonych powszechna jest tzw. tap water. Myślę, że to dobra inicjatywa i nie widzę w tym nic złego. Można to w pełni zrozumieć, tym bardziej że woda w polskich restauracjach bywa obecnie dość droga" - zaczął Moran.
Michel Moran będzie się stosować do zasad
Zdaniem Morana darmowa kranówka nie musi jednak oznaczać, że goście całkowicie zrezygnują z zamawiania wody butelkowanej. Restaurator podkreśla, że wybór nadal będzie zależał od preferencji klientów.
"Na pewno znajdą się goście, którzy będą chętnie korzystać z darmowej wody z kranu, jak i tacy, którzy nadal będą woleli zamówić tradycyjną wodę mineralną w butelce".
Michel Moran zapewnił również, że jeśli przepisy wejdą w życie, jego restauracja będzie się do nich stosować. Zwrócił jednak uwagę na jedną praktyczną kwestię.
"Oczywiście dostosujemy się do nowych przepisów i będziemy proponować wodę z kranu każdemu gościowi. Uważam jednak, że będziemy musieli ją wcześniej filtrować" - podsumował.
Zobacz też:
Michel Moran zabrał głos ws. udziału w "Tańcu z gwiazdami". Potwierdził, to co wszyscy przepuszczali
Moran tęsknił za Starmach. Tak o niej powiedział, kiedy wreszcie wróciła








