Kinga Rusin już zdążyła chyba wszystkich przyzwyczaić, że większość roku spędza poza Polską. Wraz z ukochanym Markiem Kujawą żyją teraz swoim najlepszym życiem.
Rodzina zaalarmowała Rusin. Kinga szybko wydała "oświadczenie"
Para zwiedza świat i urlopuje w najodleglejszych zakątkach naszego globu. Nic więc dziwnego, że każdy pobyt w kraju to dla bliskich Kingi niemal święto i jedyna okazja do spotkań.
Ostatnio doszło jednak do pewnego zamieszania. Jeden z portali opublikowała bowiem zdjęcia paparazzi, na których celebrytka pędziła do pralni w Warszawie. Jak się okazało, były to mocno nieaktualne zdjęcia, a jej rodzina dała się na to nabrać.
Z tego też powodu Kinga postanowiła "wydać oświadczenie" i zapewnić, że nie ma jej nad Wisłą, więc niech nikt nie ma do niej żalu.
"Uwaga OŚWIADCZENIE: zaprzeczam doniesieniom jakobym była obecnie w Polsce! Znajomi obrażeni na śmierć, bo nie uczestniczymy w ważnych dla nich uroczystościach, a "jeździmy do pralni w Warszawie". Chyba ktoś robi sobie po prostu ja… żarty. Podobno są na portalach zdjęcia (nieważne, że z czerwca). Mama pisze, że gdyby wiedziała, to by coś ugotowała na powitanie" - przekazała poirytowana Kinga.
Potwierdziły się doniesienia ws. Kingi Rusin. To było tylko kwestią czasu
Następnie wyjawiła, czym obecnie się zajmuje. Jak się okazało, krajobraz Malezji bardzo mocno ją zasmucił, szczególnie walające się wszędzie śmieci. Kinga i Marek postanowili więc zakasać rękawy i zabrali się za sprzątanie. Znając jej ekologiczne podejście do życia, to było tylko kwestią czasu!
"A ja obecnie sprzątam z plastikowych butelek rajską wysepkę w Malezji. Wyczyściłam tę plażę, którą widać na zdjęciach. Zebrałam śmieci do worka. Korona mi z głowy nie spadła. Ale żeby to chociaż coś dało… za chwilę przypłynęły tu nowe butelki, worki, a nawet plecak szkolny, klapki i opony" - zrelacjonowała Rusin.
Następnie stwierdziła, że mogłaby udawać, że przebywa w raju, ale prawda jest zupełnie inna. Ona sama nie potrafi "pudrować" rzeczywistości.
"Mogłabym po prostu opublikować te fotki z hashtagiem #paradise, nic więcej nie mówić i cieszyć się z Waszych zachwytów. Ale ja "nie umiem w pudrowanie" rzeczywistości. Przepraszam" - stwierdziła, dodając gorzko na koniec:
"Świat tonie w śmieciach i najgorzej, że nie ma pomysłu co z tym robić. W tej części Azji o recyklingu czy utylizacji nikt nie słyszał. Najłatwiej pozbyć się problemu wrzucając go do wody. Jest to straszne, przeraża mnie, a skala czyni bezradną".

Czytaj też:
Kinga Rusin nie przemilczała tej złośliwości. Już wiadomo, na czym zarabiają z Kujawą
Wieści ws. Kingi Rusin potwierdziły się po weekendzie. To było kwestią czasu
W niedzielę rano potwierdziły się doniesienia ws. Rusin i Kujawy. To było kwestią czasu








