Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Odeta Moro pokazała nowego faceta na okładce magazynu

Odeta Moro (39 l.) i były facet Anny Popek (45 l.) zdecydowali się na szczery wywiad i intymną sesję zdjęciową dla jednego z kolorowych magazynów.

Prezenterka postanowiła "zbudować się na nowo" i rozpocząć nowy rozdział w swoim życiu. Po rozstaniu z Michałem Figurskim i kilku nieudanych relacjach znowu jest szczęśliwa. U jej boku pojawił się były partner Anny Popek.

Reklama

Para zdecydowała się pokazać swoje szczęście i opowiedzieć o nim w "Gali", zastrzegając jednocześnie, że bardzo ceni sobie prywatność.

"To co się dzieje między dwojgiem ludzi, powinno pozostać ich tajemnicą. Afiszowanie się z uczuciami nie idzie w parze z ich prawdziwością" - mówi nowy wybranek Odety.

Z wywiadu możemy dowiedzieć się m.in., że Konrad jest "pistoletem", a Odeta "dostarcza amunicję". Poza tym niewiele się kłócą, niewiele trzaskają drzwiami, a prezenterka nie przepada za słuchaniem wynurzeń partnera na temat przemysłu zbrojeniowego, który jest jego wielką pasją.

"Teraz jesteśmy na takim etapie związku, że nie wiadomo, kto kogo doładowuje dobrą energią. Myślę po prostu, że obydwoje tak na siebie działamy" - śmieje się szczęśliwa Odeta. Po czym zastrzega: "Nigdy nie byłam zwolenniczką tego, by się ostentacyjnie obnosić z tym, że jest fajnie, bo dzisiaj jest fajnie, a jutro nie wiadomo, jak będzie".

Konrad z kolei zdradza, że zdobywanie Odety i "osaczenie ofiary metodą na rekina" trwało półtora roku. Pomogła wspólna koleżanka, która informowała, kiedy Odeta ma urodziny i "że siedzi z nią akurat w tej i tej knajpce". "A ja byłem na drugim końcu Polski. I do tej pory nie wiem, jak to robiłem, ale wpadałem" - dodaje Konrad.

Pod ścianą postawił ją niespodziewanie, komunikując, że nie odpuści i nie interesuje go, czy ona ma jakieś plany względem niego. On zamierza dopiąć swego i ją zdobyć. Tak też się stało. Parą zostali zaraz po zakończeniu "Agenta", w którym Moro brała udział. Dziś planują razem się zestarzeć.

Odeta nie może nachwalić się partnera. Jej zdaniem nie dość, że nie chodzi on po domu w majtkach i podkoszulku, drapiąc się po plecach, to jeszcze jest przystojny! "To przedstawiciel gatunku na wymarciu. Bardzo mało jest takich mężczyzn. Przy nim poczułam, jak ogromne znaczenie ma poczucie bezpieczeństwa" - wzdycha Odete.

Konrad z kolei deklaruje, że zawsze będzie odbierał telefony od niej i podejmował próby spełniania jej próśb.
Myślicie, że to samo obiecywał Popek?

***

Zobacz więcej materiałów:

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje