Szelągowska dzieli swój czas pomiędzy Polskę i Hiszpanię
Dorota Szelągowska stała się znana głównie dzięki programom o tematyce wnętrzarskiej. W branży medialnej pracowała jednak też przy wielu innych projektach z szeroko pojętej tematyki lifestylowej.
Od początku media szeroko rozpisywały się nie tylko na temat jej życia zawodowego, ale także uczuciowego. A to było dość burzliwe. Szelągowska ma za sobą dwa rozwody, a każde z jej małżeństw przetrwało jedynie około roku.
Obecnie prezenterka jest w związku z mężczyzną o imieniu Wojciech, który nie jest związany z show-biznesem. Choć początkowo ukrywali swoje uczucie, to obecnie jej ukochany dość często gości na jej mediach społecznościowych.
Para sporo czasu spędza w Hiszpanii, gdzie Szelągowska ma dom. To właśnie tam powstało wiele jej filmików humorystycznych.
Niedawno jednak wrócili do Polski. Na celebrytkę po powrocie ze słonecznego wypoczynku czekało niemałe zaskoczenie, o którym opowiedziała w najnowszym filmiku na Instagramie.
Nie zmieściła się w spodnie
We wtorkowy wieczór Dorota Szelągowska zamieściła nagranie, na którym opowiedziała, co czekało ją po powrocie z wakacji. Jak się okazuje, trochę sobie pofolgowała z dietą i skutki od razu były widoczne.
"Wróciłam z wakacji i okazało się, że mam taką umiejętność, że nie mieszczę się w ulubione spodnie. W te mniej ulubione, te drugie, też się nie mieszczę, chyba w trzecie dopiero. I zrobiłam to ot tak. Żadnych przygotowań, po prostu wracam i się nie mieszczę" - wyznała.
Następnie nieco z przymrużeniem oka zaczęła szukać wytłumaczenia takiej sytuacji. Zasugerowała żartobliwie, że może to być wina… "choroby genetycznej, która nadmiar endorfin magazynuje w molekułach tłuszczu".
Wyszło zabawnie?
Zobacz też:
Dorota Szelągowska niechcący się wygadała








