Justyna Żyła pod koniec czerwca 2025 roku wyszła ponownie za mąż. Była żona Piotra Żyły początkowo nie chciała za wiele zdradzać, ale w końcu zmieniła zdanie.
Justyna Żyła od pół roku znów jest mężatką. Już musiała dementować plotki o ciąży
Ujawniła więc m.in. kulisy wesela:
"Wesele udało się, mam nadzieję, w stu procentach. Praktycznie wszystko sami organizowaliśmy. Nasi rodzice też mają dużo na głowie, ale nas wspierali. Sukienka z lokalnego salonu, czułam się w niej świetnie. Wyjątkowym prezentem było to, jak goście świetnie się bawili" - opowiadała w rozmowie z Jastrząb Post.
Na Instagramie z kolei zamieściła galerię zdjęć z przygotowań do uroczystości. Tego ostatniego nieco pożałowała, bowiem "fani" na jednej z fotek dopatrzyli się... brzuszka.
"Czyli jednak w ciąży", "Ciąża na bank" - komentowali pod fotkami.
W końcu sama Justyna nie wytrzymała i postanowiła zabrać głos i szybko zdementowała plotki.
"Dzień dobry. Dla wszystkich zainteresowanych nie jestem w ciąży. Czytając, czy to czwarty, czy szósty miesiąc, muszę was rozczarować. Ciąża spożywcza. Dziękuję" - zirytowała się Justyna.
Justyna Żyła pobyła pół roku żoną po raz drugi, a tu takie doniesienia. Nocny wpis już zniknął, coś poszło nie tak
Całe zamieszanie chyba mocno wymęczyło Justynę, bowiem celebrytka postanowiła ograniczyć swoją aktywność w social mediach i niemal całkowicie zamilkła. Aż to wtorkowego wieczoru.
Wtedy to - jak donosi "Przegląd Sportowy" - na jej profilu pojawił się wpis, który nawiązywał do modnego obecnie trendu na Instagramie, który polega na pokazywaniu zdjęć dokładnie sprzed dekady.
Żyła-Pilch postanowiła, że też powspomina 2016 roku. Dodała więc galerię zdjęć z krótkimi opisami:
"W końcu na swoim", "Było zimowo, początki na nartach", "Było sadzone. Nigdy więcej prac w ogrodzie... Nie kocham tej roboty", "Było weselnie. Iza i Adaś", "Piękne widoki w Słowenii też były", "Selfie z moją malutką siostrą też było" - wymieniała Justyna.
"Przełomowy rok. Następny zupełnie nowy" - podsumowała też Justyna, po czym dodała:
"Chcę o nich pamiętać, bo zawsze staram się pamiętać i wyciskać to, co dobre dla mnie i moich bliskich, jak cytrynę. Ufam temu, że nic się nie dzieje bez przyczyny i dziękuję za to, że mogę być z moimi ukochanymi osobami w tym miejscu, w którym jestem".
Coś chyba jednak poszło nie tak, bowiem nostalgiczny wpis Justyny szybko zniknął z jej profilu. Nie wiadomo, co się za tym kryje, bowiem Żyła-Pilch nie odniosła się do tego w żaden sposób.
Zobacz też:
Ledwo trzy miesiące temu Żyła wzięła drugi ślub, a teraz takie doniesienia. Inaczej być nie mogło
Justyna Żyła wzięła drugi ślub, a tu taki niespodziewany zwrot








