Intensywny okres w życiu Wieniawy. Spędza na tym całe dnie
Julia Wieniawa to aktorka, piosenkarka, influencerka, modelka i bizneswoman. Podobnie jak wiele znanych koleżanek, gwiazda nie ogranicza się do jednej aktywności, co według niej samej stanowi klucz do sukcesu i wyjaśnienie dla jej własnej popularności.
W ostatnim czasie 27-latka skupia się jednak głównie na muzyce. We wrześniu ubiegłego roku wydała bowiem drugą płytę, "Światłocienie", z którą ruszyła w dość dobrze przyjętą trasę po Polsce.
A już wkrótce czeka ją powtórka z rozrywki. Po okresie świątecznym w gronie najbliższych (mamy menedżerki i sióstr) i przyjaciół (stylisty Kacpra Kujawy) Julia intensywnie przygotowuje się do kolejnego tournée.
Już za tydzień Wieniawa rozpocznie serię siedmiu koncertów, z których pierwszy odbędzie się w Toruniu, a ostatni, pod koniec kwietnia, w Warszawie.
Kobieta spędza teraz (zupełnie zresztą jak przed poprzednią trasą) dużo czasu na sali treningowej, dopracowując wcześniejsze choreografie i pracując nad nowymi.
Ale to nie wszystko. W środę o świcie gwiazda nadała niespodziewany komunikat.
We środę o świcie Wieniawa nadała pilny komunikat. Miała za sobą ciężką noc
Jeszcze we wtorek po południu Wieniawa z ekscytacją mówiła obserwatorom o nowych układach i premierowych piosenkach, które szykuje na koncerty.
Przecież dosłownie kilka dni temu opublikowała w sieci fragment najnowszego utworu "Dam sobie", rozpoczynając od razu wokół niego kampanię promocyjną pod hasłem "daj se", zachęcającym do odpoczynku i sprawiania sobie samym drobnych przyjemności.
A już ubiegłej nocy Julia kręciła do wspomnianej piosenki teledysk, co ujawniła na InstaStories. Około północy wyszło na jaw, że zarówno ona, jak i jej współpracownicy wahają się między dwiema okładkami promującymi singiel. Dziewczyna poprosiła nawet swoich obserwatorów o pomoc w wyborze.
Ale o szóstej rano nie była już tak pełna energii. Do nakręcenia została jej wtedy jeszcze jedna scena. Mimo zmęczenia wokalistka nie kryła jednak ekscytacji i wciąż podśpiewywała pod nosem. A później wyjawiła, skąd takie szybkie tempo pracy.
"Co dzisiaj jest? Środa. A klip już w piątek!" - ogłosiła.
Jej fani z pewnością będą zadowoleni z takich wieści, podobnie jak z tego, że ich idolka najwyraźniej znowu odnalazła miłość.
Miłość kwitnie. Wieniawa znowu zakochana
Po ustaniu krążących od miesięcy plotek o jej związku z Kubą Karasiem, byłym partnerem Jessiki Mercedes, Wieniawa została przyłapana na czułostkach z pewnym przystojnym piłkarzem Motoru Lublin. Widać, że u boku Belga Hervé Matthysa czuła się bardzo dobrze.
"Zwiedzali miasto, trzymali się za ręce, a w pewnym momencie skradli sobie namiętnego całusa. Czułe objęcia jasno dały znać, że mają się ku sobie. I to bardzo!" - relacjonował "Super Express".
Na razie Julia nie odniosła się do tych medialnych doniesień. Taka strategia wcale nie dziwi - w końcu gwiazda nie czuła się też wcześniej zobligowana do komentowania artykułów na temat jej relacji ze wspomnianym muzykiem.
Zobacz też:
Nie do wiary, do czego doszło za kulisami. Oto o co żonaty Prokop zapytał Wieniawę
Aż huczy od plotek o nowej miłości Wieniawy. Gwiazda przyłapana ze znanym piłkarzem








