Ewa z Lublina i Teresa z Tarnobrzega były jednymi z uczestniczek "Sanatorium miłości" 8. Obie budziły duże emocje w randkowym show TVP. Pierwsza z powodu swojej kondycji i zachwytów, jakie budziła u panów, druga z kolei na oczach widzów zmieniła się z sympatycznej osoby w dość uciążliwą. Teresa nie gryzła się w język i pisząc swoje fraszki dała się we znaki niektórym z uczestników. Mimo takich różnic Teresa i Ewa bardzo zaprzyjaźniły się w programie i mówiły, że traktują się jak siostry.
Jak potoczyły się losy ich przyjaźni po programie?
"Sanatorium miłości". Ewa i Teresa o przyjaźni
Ewa i Teresa z "Sanatorium miłości" 8 odwiedziły "Pytanie na śniadanie", które w miniony weekend gościło w Chełmie. Panie opowiedziały, że choć nie znalazły miłości w show, to wyszły z programu zadowolone.
"Nie dosyć, że spotkałam moją bratnią duszę moją siostrę właściwie wielką przyjaźń. No to jeszcze była Ewa dla mnie inspiracją, bo ja no nigdy nie ubierałam się ładnie modnie nie malowałam się a teraz" - mówiła Teresa, pokazując na swoją różową sukienkę przed kolano.
"Ja też spotkałam wartościową osobę, która też jest przecież piękną kobietą. Ale to, że zewnętrznie jest piękna, to też przecież wewnętrznie jest piękna. Pisze wiersze, maluje obrazy, więc jest tak, że zainspirowała mnie tym, że potrafi wszystko. Nawet malować mieszkanie. Nawet płytki układać" - mówiła z kolei Ewa z Lublina o Teresie.
"Sanatorium miłości". Ewa nie spodziewała się tego, co ją spotkało po zakończeniu programu
Ewa z "Sanatorium miłości" 8. w "Pytaniu na śniadanie" opowiedziała też o tym, jak zmieniło się jej życie po programie. Okazuje się, że jej przemiana, o której chętnie mówiła przed kamerami i w rozmowach z Martą Manowską stała się inspiracją dla wielu kobiet. Przypomnijmy, że Ewa po 50. zaczęła ćwiczyć. Kiedy zgłosiła się do randkowego show wielu widzów nie dowierzało, że skończyła 60 lat.
Dzisiaj do Ewy pisze wiele kobiet i dopytuje ją o to, jak udało się jej zmienić. Ewa zapowiedziała, że chciałaby stworzyć własny program spotkań, podczas których będzie opowiadać o swojej przemianie i motywować inne kobiety do działania.
"Nie wiedziałam, że jestem na tyle atrakcyjna, że mogę się podobać wielu kobietom, już o mężczyznach nie wspomnę" - przyznała.
"Życia, bez względu na wiek, nie powinno się odkładać, bo najpiękniejsze historie tworzą się właśnie z odwagi" - przekonywała Ewa w "Pytaniu na śniadanie".
Zobacz też:








