Natsu, influencerka, która swoją karierę w show biznesie zaczynała od serialu "Szkoła", nie mogła się doczekać rodzinnego odcinka. W 18. edycji "Tańca z gwiazdami" wypadł on nieco wcześniej niż zwykle, bo już w czwartym tygodniu zmagań.
Natsu zatańczyła z tatą
Natalia Karczmarczyk była podekscytowana nie tylko możliwością zaproszenia bliskiej osoby lecz także faktem, że przypadł jej w udziale walc wiedeński, czyli okazja do zaprezentowania się od innej niż dotychczas strony.
Na parkiet postanowiła wyjść z tatą. Jak tłumaczyła w rozmowie z Pomponikiem, dokonując wyboru między nim i mamą, kierowała się odpornością emocjonalną obojga rodziców. Z doświadczenia wyszło jej, że tata jest bardziej odporny na stres.
Tata Natsu olśnił jury
Jak się okazało w minioną niedzielę, przeczucie jej nie zawiodło. Tata Natsu wykuł choreografię na pamięć i poradził sobie tak dobrze, że zebrał komplementy od jury.
Iwona Pavlović stwierdziła nawet, że Natsu lepiej tańczyła z tatą niż ze swoim tanecznym partnerem, Wojciechem Kuciną.
Jak stwierdziła influencerka po zakończonym występie, tata nie zawiódł nadziei, które z nim pokładała:
"Jestem bardzo dumna z mojego taty. Dla mnie to jest najważniejsze, że on czuł się komfortowo, że wszystko nam wyszło, że się nie pomyliliśmy. No, może nam wyszedł gorzej ten moment, który został oceniony, ale dla mnie w tym odcinku było, żeby tata by zadowolony".
Natsu i je tata zapomnieli o czymś ważnym
Niestety, noty jury znów nie sięgnęły "30-tki", co nieco rozczarowało Natsu, jednak jej tata zebrał same pochwały. Gorzej, że z tych wszystkich nerwów zapomnieli o najważniejszym:
"Tata bardzo ambicjonalnie podchodzi i krytyka go boli, chociaż on akurat został dobrze oceniony. Tylko z tatą byliśmy źli, że mamy nie pozdrowiliśmy. Wypadło nam z głowy, byliśmy bardzo zestresowani, więc teraz pozdrawiam mamę Ewę!".
Zobacz też:
Natsu miała wielkie nadzieje, a wyszło, jak zwykle. Ale fani nie zawiedli [POMPONIK EXCLUSIVE]








