Reklama

Reklama

Reklama

Natasza Urbańska kusi zmysłowymi zdjęciami. Czas się dla niej zatrzymał...

Natasza Urbańska jest artystką wszechstronnie uzdolnioną, jednak nie zrobiła kariery na miarę swojego talentu. Nie brakuje opinii, że gdyby nie podporządkowała swojego życia mężowi, Januszowi Józefowiczowi, wyszłaby na tym dużo lepiej…

Natasza Urbańska zakochała się w Januszu Józefowiczu, gdy miała zaledwie 16 lat i zdobywała pierwsze szlify aktorskie w Teatrze Buffo, a on był żonaty i miał dzieci.

Jak wspominała Natasza, po raz pierwszy zwrócił na nią uwagę po jej maturze. Zadzwonił wtedy do rodziców Nataszy z uprzejmym pytaniem, jak córce poszły egzaminy. Z czasem Urbańskiej udało się przekonać do siebie ukochanego mistrza i mentora. Zwieńczeniem ich romantycznej miłości był ślub w 2008 roku.

Odkąd we wczesnej młodości Natasza zawierzyła Józefowiczowi swoje życie i karierę, nic się w tej sprawie nie zmieniło. 

Chociaż Urbańska co jakiś czas zapewnia, że „dojrzała już do wolności” i zacznie pracować nad własnymi projektami, i tak prędzej czy później wychodzi na jaw, że stał za nimi jej mąż. Tak było choćby siedem lat temu, gdy Natasza wydała płytę (sprawdź!), powstałą we współpracy z niejaką Zofią Kornacką. Szybko okazało się, że pod tym pseudonimem kryje się, a jakże, Janusz Józefowicz. 

Nie brakuje opinii, że Urbańska, ze swoim wszechstronnym talentem, mogła zrobić o wiele bardziej spektakularną karierę, gdyby nie oglądała się co chwila na męża. Zwłaszcza że Natasz sprawia wrażenie, jakby upływ czasu nie miał na nią najmniejszego wpływu.

Reklama

Ostatnio zamieściła na Instagramie zdjęcie, z którego jasno wynika, że w wieku 44 lat dysponuje urodą nastolatki. 
Pod zdjęciem pojawiły się pełne zachwytu komentarze, których autorzy nazywali Nataszę diwą i oceniali jej urodę jako perfekcyjną.

Podzielacie te opinie? 

***

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Natasza Urbańska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »