Michał Szpak w show-biznesie zadebiutował w 2011 roku, kiedy to wziął udział w muzycznym show TVN-u. W 2015 roku ukazał się jego debiutancki album.
Od tamtej pory wiele się wydarzyło, a Szpak stał się niekwestionowaną gwiazdą polskiej muzyki. W pewnym momencie sam zaczął zasiadać na jurorskim fotelu w "The Voice of Poland", co tylko ugruntowało jego pozycję.
Sam gwiazdor stara się być w stałym kontakcie ze swoimi fanami, choć nadal nie mówi im wszystkiego. Szpak na przykład niechętnie opowiada o życiu prywatnym. Czasami napomknie w wywiadach, że szuka miłości, ale bez żadnych konkretów.
Okazuje się, że Michał skrywa przez ludźmi jeszcze jeden sekret. Choć wydawać by się mogło, że Szpak to dusza towarzystwa i osoba, której stres czy trema są obce, jest zupełnie inaczej.
W poniedziałek wieczór potwierdziły się doniesienia ws. Michała Szpaka. Jest bardzo źle
Wokalista w rozmowie z Kozaczkiem, która ukazała się w poniedziałkowy wieczór, postanowił opowiedzieć o kulisach swojej pracy. Przyznał się otwarcie, że nadal każde wyjście na scenę to dla niego koszmar. Mało kto wiedział, jak bardzo jest źle. Trema wprost go paraliżuje, a przed ucieczką ratuje go właściciwie tylko jedno.
"Nie widzicie za zamkniętymi drzwiami stresu. Musicie tutaj zapytać się mojej menadżerki. Ona doskonale wie, jak te wszystkie wydarzenia na mnie działają. Niektórzy pytają się mnie, czy ja naprawdę ciągle się stresuję… Tak! Ratuje mnie przed występem cisza i paradoksalnie… przyjeżdżanie na ostatnią chwilę do miejsca, w którym wykonuję koncert" - wyznał otwarcie Michał.
ZOBACZ TAKŻE:
Koniec domysłów ws. Michała Szpaka. To trwa od lat, wiele jej zawdzięcza
Szpak nie skończył szkoły muzycznej, a dziś jest gwiazdą estrady. Mało kto wie, jakie studia wybrał








