Reklama

Reklama

Reklama

Michał Adamczyk z "Wiadomości" starał się to ukryć na wizji. Szklanka miała mu w tym pomóc

Michał Adamczyk jest jednym z prowadzących "Wiadomości" w TVP. Kariera dziennikarza dzięki "dobrej zmianie" mocno przyspieszyła i dziś jest jedną z największych gwiazd stacji. Adamczyk słynie też z tego, że pilnie strzeże swego życia prywatnego. Nic więc dziwnego, że nawet na wizji starał się nie dać po sobie poznać, że coś mu dolega...

Michał Adamczyk to postać niebywale tajemnicza. Z TVP związany jest od ponad 20 lat, ale prawdziwą karierę zaczął robić dopiero, gdy władzę przejęło Prawo i Sprawiedliwość. W końcu nadeszło i jego pięć minut, bo Adamczyk stał się jednym z prowadzących główne wydanie "Wiadomości". 

Media branżowe swego czasu próbowały się przyjrzeć jego karierze i życiu prywatnemu. Wiadomo, że dziennikarz zaczynał od stażu w... "Faktach" TVN. Miał wówczas mówić, że dziennikarstwa uczył się od obserwacji Tomasza Lisa. 

Dziś panowie są zaciekłymi wrogami...

Reklama

"Jeśli ja go nauczyłem zawodu, to powinienem chyba strzelić sobie w łeb. Sposób, w jaki Michał Adamczyk wykonuje dziś ten zawód, to oskarżenie wszystkich tych, którzy go tego zawodu uczyli, w tym mnie" - pisał swego czasu na Twitterze Tomasz Lis.

Michał Adamczyk nie lubi mówić o swoim życiu prywatnym. Jest fanem Arki Gdynia, uwielbia podróże, pasjonuje go żeglowanie i kajakarstwo, a urlop najchętniej spędza z najbliższymi w Tatrach.

Dziennikarz od lat jest żonaty, ma dwoje dzieci - 13-letnie bliźniaki. Swoich najbliższych chroni przed mediami, więc próżno szukać jakichś ich zdjęć...

Michał Adamczyk z "Wiadomości" miał wypadek

Okazuje się, że dziennikarz także o swoich przeżyciach nie zamierza opowiadać mediom. Ostatnio Michał Adamczyk miał wypadek, co zauważył "Super Express". 

Dziennikarz ma unieruchomioną "gipsem bądź stabilizatorem rękę". Co się stało?

Tego oczywiście nie wiadomo, bo Adamczyk nawet w trakcie prowadzenia niedzielnych "Wiadomości" starał się nie dać po sobie poznać, że cierpi. 

Do tego "zagipsowaną" rękę postanowił ukryć, zasłaniając ją szklanką. "Super Express" dywaguje, co też mogło się mu przytrafić. 

"Z mankietu koszuli wystawała wyraźnie usztywniona ręka od połowy dłoni do łokcia. To może oznaczać, że gwiazdor TVP, doznał urazu kości promieniowej lub nadgarstka. Według fachowej literatury, gojenie się złamania kości promieniowej typowo trwa około pięć lub sześć tygodni (choć czas zrastania może być bardzo zróżnicowany z zależności typu uszkodzenia)" - czytamy. 

Jeśli jednak doszło do uszkodzenia nadgarstka, który składa się z maleńkich kości, może to oznaczać, że dziennikarz będzie potrzebował "kolejnego zabiegu". 

Tabloid sugeruje, że do wypadku mogło dojść podczas urlopu i wędrówek po górskim szlaku...

Zobacz także:

Holecka zrobiła się na Magdę Ogórek

Tyle zarabiają gwiazdy TVP. Kwoty robią wrażenie!

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Michał Adamczyk | TVP | Wiadomości TVP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy