Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Martyna Wojciechowska o osobach interpłciowych: W Afryce zabijane są zaraz po urodzeniu

Martyna Wojciechowska w programie "Kobiety na krańcu świata" pokazała historię osoby interpłciowej, której groziła śmierć.

Darlan Rukish urodziła się w Kenii z cechami zarówno męskimi, jak i żeńskimi. Tuż po narodzinach groziła jej śmierć. Lokalna ludność wierzy bowiem, że "inne" dzieci sprowadzają klątwy i są odpowiedzialne za wszystkie złe wydarzenia w okolicy. Matka ukryła ją więc i wychowywała na mężczyznę. Przez całe życie Darlan była bardzo samotna i upokarzana.

"Takie dziecko jest zazwyczaj zabijane w Afryce zaraz po urodzeniu. Istnieje wierzenie, że 'inne' dzieci ściągają niepowodzenia. Odwaga tej mamy, żeby ukryć to przed całym światem, to była wielka odwaga. Dzisiaj mamy wielkiego człowieka, który dokonał coming outu" - powiedziała Martyna Wojciechowska.

Reklama

Darlan Rukish ujawniła się jako pierwsza osoba interpłciowa w Kenii. Obecnie stoi na czele kościoła, który założyła. Jest on jednym z 4 tys. oficjalnie zarejestrowanych kościołów w Kenii i skupia pół miliona wiernych. Głosi konieczność szacunku i otoczenia opieką wszystkich odrzuconych.

"Gdybym miała znowu być dzieckiem, wolałabym umrzeć. Nikt mnie nie akceptował, nikt nie chciał się ze mną zadawać, nie miałam wsparcia, nie zaznałam miłości. Szarpali mnie, ciągnęli mnie za włosy, rozbierali, gwałcili. Wiele razy próbowałam ze sobą skończyć. Myślałam, że po śmierci nikt nie będzie mnie już dyskryminować. W krainie umarłych nie jest ważne, czy jestem kobietą, mężczyzną czy osobą interpłciową..." - powiedziała Darlan Rukish.

Obecnie jest bardzo popularna, występuje w mediach, śpiewa, nagrywa teledyski i projektuje ubrania. Ubiera się zarówno w stroje typowo męskie, jak i damskie. Można zwracać się do niej jak do kobiety, jak i do mężczyzny. W dokumentach figuruje jako mężczyzna.

Jak mówiła Wojciechowska, w krajach Zachodu powszechne są operacje normalizujące. Decyzję, jakie usunąć organy, podejmują rodzice wraz z lekarzem. W 40 procentach przypadków ocena jest nietrafiona.

"Rodzice z lekarzami uzgadniają, jaką płeć dziecka ustalić. Niestety, lekarze i rodzice mogą się mylić. Tego typu operacje powinny być zabronione. Sama Darlan podkreśla, by zostawić te decyzje dziecku, aż dorośnie".

Zobacz też:

Wojciechowska rozpoczyna nowe życie

Nowa mutacja wirusa rozprzestrzenia się po Europie

Jakie właściwości ma kurkuma?

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Martyna Wojciechowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »