Reklama

Reklama

Reklama

Marta Paszkin jest już za stara na macierzyństwo? Powiedziała, co o tym sądzi

Marta Paszkin (35 l.) i Paweł Bodzianny (41 l.) w czerwcu tego roku powitali na świecie swoje pierwsze wspólne dziecko. Para ogromnie cieszyła się z narodzin pociechy. Niestety, i tym razem czekało ich wiele niemiłych komentarzy ze strony otoczenia. Ludzie sugerowali, że urodzenie dziecka po trzydziestce to "późne macierzyństwo".

Marta Paszkin i Paweł Bodzianny: narodziny dziecka

Paweł Bodzianny i Marta Paszkin to jedna z najpiękniejszych par 7. edycji programu "Rolnik szuka żony". Ówczesny kawaler bardzo szybko dokonał wyboru swojej przyszłej ukochanej. Intuicja nie zawiodła Pawła. Związek z Martą okazał się strzałem w dziesiątkę. W marcu para wzięła ślub.

Marta Paszkin w momencie poznania Pawła była już mamą kilkuletniej Stefanii. Córka z poprzedniego związku doskonale dogadywała się z nowym partnerem mamy. W końcu Paweł i Marta zdecydowali o powiększeniu rodziny. W czerwcu tego roku na świat przyszedł ich syn, Adam. Narodziny dziecka były dla małżeństwa ogromną radością. Oboje niejednokrotnie podkreślali w wywiadach, że długo zwlekali z ogłoszeniem informacji o ciąży, ponieważ chcieli mieć pewność, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. Dopiero w 12. tygodniu ciąży Marta i Paweł podzielili się swoim szczęściem z bliskimi.

Reklama

"Trochę się staraliśmy o dziecko. Chcieliśmy mieć stuprocentową pewność, że z ciążą jest wszystko ok, dlatego do 12. tygodnia nie powiedzieliśmy nawet rodzinie" - mówiła Marta Paszkin w wywiadzie udzielonym magazynowi "Party".

Paweł Bodzianny marzył o synu. Jego życzenie się spełniło. Niestety, do pełni szczęścia czegoś brakowało... Jak donosi jeden z portali plotkarskich, początkowo mężczyzna miał pewne wątpliwości, dotyczące swojej żony. Zastanawiał się, czy nie jest przypadkiem za stara na urodzenie dziecka. 

Marta Paszkin jest już za stara na macierzyństwo?

Marta Paszkin niespodziewanie postanowiła poruszyć na Instagramie temat późnego macierzyństwa. W instagramowym poście celebrytka odniosła się do plotek sugerujących, że jej mąż obawiał się, czy 35. rok życia nie jest zbyt późnym momentem na urodzenie dziecka.

"Jakiś czas temu jeden z portali twierdził, że Paweł miał obawy, czy nie jestem za "stara" (sic!) na dziecko. Mąż się nie przyznaje, że tak było (albo boi się przyznać), a już na pewno nikomu nie mówił o takich obawach. Troszkę się pośmialiśmy z tego, bo cóż mi staruszce innego zostało" - wyjaśniła Marta Paszkin.

Była uczestniczka "Rolnika" z typowym dla siebie dystansem zauważyła, że w dzisiejszych czasach macierzyństwo po trzydziestce jest normą. Wiek rozrodczy kobiet, ale i mężczyzn przesuwa się. Co więcej, dzięki dostępowi do antykoncepcji ludzie podejmują decyzję o rodzicielstwie znacznie rozważniej niż w przeszłości. W efekcie coraz więcej jest kobiet, które rodzą swoje pierwsze dziecko np. w wieku 40 lat.

"A tak poważnie, to moim zdaniem starość to stan ducha, a nie metryka. A co do rodzenia dzieci po 30-stce (u mnie 35 lat), to dziś jest to normalka. Granica wieku dość mocno się przesunęła" - podsumowała swój wpis Marta Paszkin. 

Zobacz też:

Pogrzeb Jacka Ochmana. Sylwia Bomba nie odprowadziła go na miejsce wiecznego spoczynku

Magdalena Stępień cierpi po śmierci Oliwierka. Na Instagramie dała do zrozumienia, co czuje

Joanna Racewicz zaszalała z dużo młodszym mężczyzną. Stara miłość nie rdzewieje?

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Marta Paszkin | Paweł Bodzianny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy