Marcin Rogacewicz i życiowa rewolucja. Co dziś robi?
Zamiast czekać na kolejne propozycje ról Marcin Rogacewicz otworzył na warszawskim Żoliborzu warzywniak. Kilka lat temu kupił w okolicy dom: przestronny, z ogrodem, który prawie sam wykończył. Jego znajomi śmieją się, że aktor to prawdziwa "złota rączka". Wykorzystuje doświadczenia sprzed lat, kiedy będąc studentem, dorabiał pracą na budowie. Dawało mu to - jak mówił - nieprawdopodobny powrót do równowagi wewnętrznej. Dziś mierzy się z kolejnym wyzwaniem.
Marzenie o własnym miejscu, w którym mógłbym sprzedawać owoce i warzywa, tak ukochane przeze mnie i moją rodzinę, dojrzewało we mnie niczym zasiane ziarenko - opowiada "Rewii".
Wiele warunków zbiegło się, by to ziarenko zaczęło zapuszczać korzenie i kiełkować ponad urodzajną glebę. Teraz, po wielu latach pracy w zawodzie, spełniony w roli aktora, dotknięty pandemią, ale i wzbogacony nią o przemyślenia dotyczące tego, co w życiu ważne, dzięki wsparciu osób mi najbliższych i serdecznych, zaczynam realizację tego marzenia - dodaje.
Marcin Rogacewicz ruszył z własnym biznesem i otworzył warzywniak
Marcin Rogacewicz problemy napotkał już na samym początku. Wynajął plac, gdzie mógłby sprzedawać warzywa, i kupił drewnianą budkę. Była ona jednak w tak złym stanie, że musiał ją rozebrać i złożyć od początku.
Większość prac wykonał sam, wykorzystując swoje doświadczenie z budowy domu.
Wybranie koloru farby okazało się być nie lada wyzwaniem. Dalej poszło z górki! Za to rozprowadzanie kabli elektrycznych i montowanie lamp było czystą przyjemnością. Bejcowanie i lakierowanie podłogi zajęło mi 3 dni. Budowanie lady, półek i części gospodarczej było też czystą przyjemnością. Uwielbiam prace stolarskie. Tworzenie szyldu pozostawiłem mojej żonie - tłumaczy.
Otwarcie sklepu zostało przesunięte, gdyż jesienią na świat przyszedł syn aktora. Wraz z żoną, architektką Moniką Bliską, wychowuje już trzy córki: 8-letnie bliźniaczki i 7-latkę.
Jak zdradza ich znajomy, oboje z małżonką są bardzo szczęśliwi z narodzin trzeciego dziecka, tym bardziej że aktor marzył o męskim potomku.
Dziś nie spieszy się, by stanąć przed kamerą. W swoim sklepie pracuje na cały etat. Utrzymanie 6-osobowej rodziny to nie lada wyzwanie dla 41-latka.
Kim jest Marcin Rogacewicz?
W 2007 ukończył studia na Wydziale Aktorskim w łódzkiej filmówce. Popularność przyniósł mu udział w serialach telewizyjnych "Na dobre i na złe", gdzie zagrał lekarza z Leśnej Góry, oraz "Przyjaciółki" - tu wcielił się w rolę Michała Zalewskiego.
W 2016 roku wziął udział w programie Polsatu "Twoja Twarz Brzmi Znajomo".
Kiedy dwadzieścia lat temu zaczynałem studia w łódzkiej filmówce, słowo „celebryta” było mi obce i do dzisiaj tak pozostało. Jestem po prostu aktorem i staram się wykonywać swój zawód najlepiej, jak potrafię. A najbardziej zależy mi na tym, aby rozpoznawały mnie własne dzieci (śmiech) - mówił w wywiadzie dla "Dobrego Tygodnia".
Nigdy nie wpadł w pułapkę samouwielbienia. Uważa, że popularność bywa miła, ale i uciążliwa. Najważniejsza jest dla niego rodzina - to ona daje mu wsparcie do działania.
Od wspaniałej żony codziennie uczę się, by myśleć, mówić i robić to samo. Żeby to było spójne. Wtedy wszystko staje się o wiele prostsze! Ale najbardziej cenię Monikę za cierpliwość, za to, że cały czas ze mną wytrzymuje (śmiech). Obydwoje kochamy żeglarstwo i fajnie byłoby kiedyś opłynąć cały świat. To wciąż jeszcze jest przed nami.
Zobacz też:
Marcin Rogacewicz stanął przed trudnym wyzwaniem. Jazda na wózku go przerosła
Krawczyk przewraca się w grobie. Przykre, co spotkało jego syna
Przygotowania do inwazji. Niejasne symbole na pojazdach











