Anna Wyszkoni nie musi już pracować, ale ma takie plany
Takiego wyznania od Anny Wyszkoni mało kto się spodziewał. 45-letnia wokalistka przyznała, że jest na etapie życia, zapewniającym jej ogromną stabilizację. Nie musi dłużej pracować, ale i tak ma zamiar to robić.
"Kocham muzykę, chcę na scenie być jak najdłużej. Pracuję konsekwentnie, mimo że może bym już nawet mogła, nie odcinam kuponów. Ciągle tworzę nowe piosenki. Uwielbiam spotykać ludzi, którzy mnie inspirują, którzy mnie napędzają, tworzą. Wiesz, to jest wszystko to, co ja kocham i co zawsze chciałam robić" - powiedziała w rozmowie z Plejadą.
Anna Wyszkoni o odejściu z "Łez". Nie żałuje tego, co się stało
Widać, że Anna jest samoświadoma i szczerze docenia swoją karierę. Co ciekawe, nie żałuje nawet zakończenia przygody z zespołem "Łzy".
"To były momenty, które były ryzykowne, chociażby odejście z zespołu "Łzy" w 2010 roku. W konsekwencji jesteśmy 16 lat później i czuję, że to była najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć, mimo że wtedy ona była okupiona żalem" - tłumaczyła w rozmowie z tym samym źródłem.
"Nie należę też do osób, które siedzą, rozpamiętują, analizują, co było dobre, co było złe. Raczej jestem z tych, którzy idą do przodu" - skwitowała.
Anna Wyszkoni karierę zawdzięcza wsparciu od bliskich
Podczas zakulisowego wywiadu przed koncertem "Nie ma jak u mamy" Anna wyjawiła, że rodzice bardzo wspierali jej karierę. Dziś - z perspektywy czasu - jest za to ogromnie wdzięczna.
"Moi rodzice, zarówno mama jak i tata, pilnowali tego, żebym dbała o te moje marzenia i dążyła do ich spełnienia, ale jednocześnie miała ten tak zwany backup, że różnie może w życiu się wydarzyć" - zwierzała się.
Czytaj też:
Anna Wyszkoni już na ślubie pożałowała swoje decyzji. "To nie był właściwy człowiek"
Ania Wyszkoni nie kryje prawdy o relacjach z mamą. To zawsze jej powtarzała
Anna Wyszkoni żałuje dziś, że postawiła na karierę solową? Padła jednoznaczna deklaracja








