Anna Wyszkoni związała się ze swoim agentem
Anna Wyszkoni zyskała sławę jako wokalistka słynnego na początku lat dwutysięcznych zespołu Łzy. Grupa wykreowała wiele hitów, w tym takie szlagiery jak "Agnieszka" i "Narcyz się nazywam".
Pomimo sukcesu artystka po czternastu latach współpracy postanowiła opuścić formację i skupić się na karierze solowej. Jej miejsce zajęła Paulina Titkin, a grupa powróciła do regularnych występów.
Prywatnie Anna Wyszkoni związana jest z ze swoim agentem - Maciejem Durczakiem. Chociaż początkowo łączyły ich tylko sprawy zawodowe i nic nie wskazywało na to, że pomiędzy dwójką zaiskrzy, z czasem zakochali się w sobie.
"Pracowaliśmy ze sobą około dwóch lat i nic nie wskazywało na to, że będziemy parą, aż nagle poczułam to 'wow!'. Spojrzałam na Maćka inaczej - pamiętam dokładnie moment, gdy serce zaczęło mi mocniej bić: to był jeden z telefonów związanych z pracą" - relacjonowała w magazynie "Pani".
Anna Wyszkoni wspomina nieudane małżeństwo. Od początku wiedziała, że to błąd
Pomimo tego, że para jest razem już od ponad dwóch dekad, nigdy nie zdecydowała się na to, by sformalizować swoją relację.
Piosenkarka ma bowiem za sobą nieudane małżeństwo i to doświadczenie zapewne zniechęca ją do ponownego stanięcia na ślubnym kobiercu.
Wokalistka przyznała, że już podczas wesela miała poczucie, że "to nie to".
"Dzisiaj po tych wielu latach mogę to już chyba otwarcie o tym po prostu mówić. Ja czułam, że to nie jest właściwy człowiek, to nie jest właściwy moment w moim życiu. (...), to wszystko działo się za szybko (...)" - zdradziła w rozmowie z Radiem Eska.
Pomimo tego Anna Wyszkoni starała się jakoś ułożyć sobie życie u boku wybranka. Niestety szybko okazało się, że nic z tego nie będzie.
"My naprawdę chcieliśmy to życie razem tworzyć, ale ja czułam, że to nie jest dobra dla mnie droga. No i też szybko się okazało, że się po prostu bardzo rozjechało" - dodała.
Anna Wyszkoni żałuje pierwszego małżeństwa
Wyszło na jaw, że partnerzy za bardzo różnią się od siebie i mają zupełnie inne priorytety. Wspólnego życia nie ułatwiały sprawy zawodowe.
"Rozminęliśmy się zupełnie w obowiązkach, w patrzeniu na świat, na życie i w takim życiu codziennym. Mój były mąż pracował za granicą, przyjeżdżał na weekendy. Ja na weekendy wyjeżdżałam do pracy na koncerty. To nie mogło się udać" - podsumowała piosenkarka w tym samym wywiadzie.
Zobacz też:
Ania Wyszkoni zakończyła rok w wielkim stylu. Na odchodne powiedziała kilka ważnych słów
Wyszkoni całkowicie odcina się od znajomości z Konkolem. Nawet nie podałaby mu ręki
Anna Wyszkoni stawia sprawę jasno. Nie będzie liczyć się z niczyim zdaniem








