Reklama

Reklama

Reklama

Małgorzata Rozenek-Majdan pokazała zdjęcie w ciąży. Ma Polakom coś ważnego do przekazania

Małgorzata Rozenek-Majdan zamieściła na Instagramie zdjęcie, na którym prezentuje ciążowy brzuszek. Gwiazda zrobiła to, by zwrócić uwagę na ważny temat. Chodzi o to, co czeka dzieci, które od września zaczną naukę w szkołach ponadpodstawowych. Minister Przemysław Czarnek wprowadza do szkół nowy przedmiot, a służący do jego nauki podręcznik zawiera szokujące wręcz treści dotyczące metody in vitro...

Małgorzata Rozenek-Majdan od lat angażuje się w promowanie metody in vitro, która przez Kościół katolicki i prawicowych polityków jest odsądzana od czci i wiary, a przecież to często jedyna szansa dla par zmagających się z niepłodnością na posiadanie potomstwa. 

Katolickie organizacje i liczni aktywiści, z Kają Godek na czele, starają się jednak ze wszystkich miar utrudnić stosowanie tej metody nad Wisłą. Nie dość, że rządzący odcięli wszelkie finansowania in vitro, to jeszcze zaczynają niejako obrzydzać tę formę leczenia już "u podstaw". 

Małgorzata Rozenek-Majdan alarmuje, że już po wakacjach w polskich szkołach pojawi się nowy przedmiot, który z dumą wprowadził minister Czarnek. Służący do jego nauki podręcznik zawiera mocno kontrowersyjne treści. 

Reklama

Mama Henia Majdana, który urodził się dzięki in vitro, nie kryje swego oburzenia... 

"Od września w szkołach ponadpodstawowych w Polsce nauczany będzie nowy przedmiot – historia i teraźniejszość, który zastąpi wiedzę o społeczeństwie (na poziomie podstawowym). Autor podręcznika uderza w nim w dzieci, poczęte w procesie leczenia niepłodności metodą in vitro" - alarmuje Rozenek.

Kontrowersyjny podręcznik trafi do polskich szkół. Rozenek oburzona

Autor podręcznika pisze m.in., że aktualnie lansowany jest model rodziny, który "zakłada przychodzenie na świat dzieci w oderwaniu od naturalnego związku kobiety i mężczyzny, najchętniej w laboratorium, a sferę płodności traktuje się obecnie jako obszar produkcji ludzi, czy jak mówi autor wprost „hodowli'" - donosi Rozenek.

Małgorzatę oburzyło m.in. szokujące pytanie, które stawia autor podręcznika: "Kto będzie kochał wyprodukowane w ten sposób dzieci?".

Potem celebrytka zamieściła garść informacji dotyczących leczenia niepłodności, która przybiera w naszym kraju gigantyczne rozmiary, stając się chorobą cywilizacyjną. 

Rozenek dawno nie była tak wściekła

Obecnie ponad 1,5 miliona par boryka się nad Wisłą z tym problemem. 

"Prognozy są nieubłagane, w kolejnych latach będzie ich jeszcze więcej. To oznacza, że będzie jeszcze więcej realnych ludzi, potrzebujących leczenia za pomocą różnych metod, w tym często najskuteczniejszej metody – in vitro. Ludzie będą potrzebowali leczenia. In vitro jest skutecznym, przebadanym procesem medycznym" - pisze Rozenek.

Potem dodała, że przecież stosowanie leków na inne choroby, nie jest przez nikogo negowane i krytykowane. Nikt też osób leczonych chociażby na "zapalenie płuc" nie stygmatyzuje, bo byłoby to śmieszne. 

"Dlaczego więc z taką łatwością zadaje się tego typu pytania w przypadku in vitro, które jest jedną z metod leczenia?" - pyta Rozenek. 

Autor podręcznika, który ma trafić do szkół - zdaniem Małgorzaty - "KRZYWDZI, SZKALUJE, PONIŻA" wszystkie dzieci urodzone metodą in vitro. 

Na koniec postanowiła też odpowiedzieć autorowi i to dosadnie...

"Więc na pytanie autora 'kto będzie kochał te dzieci?” Odpowiadam ku*wa, JA!" - podsumowała Rozenek.

Zobacz też:

Wieniawa, Rozenek, Czartoryska potrafią zadbać o kwiaty. Zobacz, jak to robią i wyhoduj dżunglę w domu

Małgorzata Rozenek-Majdan wyciska poty na siłowni. "Dzień z d*py"

Janda mrozi chleb, Richardson rezygnuje z mięsa, a Rozenek przesiada się na rower. Tak gwiazdy radzą sobie z inflacją

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Małgorzata Rozenek

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy