Małgorzata Ohme z zawodu jest psycholożką, do telewizji trafiła przypadkiem dzięki Edwardowi Miszczakowi, który dostrzegł w niej potencjał.
Po 25 latach dyrektor odszedł z TVN, co wprawiło w popłoch wielu jego telewizyjnych pupili. W śniadaniówce najbardziej zagrożona jest pozycja Filipa Chajzera i jego partnerki Małgorzaty Ohme, którą możliwe, że zastąpi Małgorzata Rozenek-Majdan. Kontrakt negocjowała z nią ponoć sama "szefowa wszystkich szefów".
Małgorzata Ohme nie kryje, że boi się o pracę, a jednocześnie jest zaskoczona, że tak długo utrzymała się na wizji, mimo niezbyt przychylnych opinii internautów, którzy podważają jej kompetencje, wytykają niewybredne żarty z młodym Chajzerem i brak profesjonalizmu na wizji.
Aż trudno mi uwierzyć, że to już są trzy lata, ale co roku, jak dostaję grafik "Dzień Dobry TVN" i jesteśmy z Filipem dalej, to myślę sobie: wow, super, już minął kolejny rok. To dla mnie jest w ogóle dar, że dostałam tę posadę i że się już tyle w niej utrzymałam - opowiada Ohme w rozmowie z agencją Newseria Lifestyle.
Dodaje, że "ma wiele wdzięczności wobec wielu ludzi", wśród których wymienia przede wszystkim Edwarda Miszczaka. To tak naprawdę dzięki niemu znalazła się na wizji i dziś może odcinać kupony od popularności.
To mnie wzrusza nieustająco i to jest niesamowite, że jestem w największym porankowym, śniadaniowym programie w Polsce, moim zdaniem najlepszym. Mam wiele wdzięczności wobec Edwarda Miszczaka, który dał mi wiele dobrego.

Małgorzata Ohme straci pracę w TVN? "To w ogóle dar, że dostałam tę posadę"
Małgorzata Ohme program śniadaniowy prowadzi z Filipem Chajzerem, który nie ma ostatnio najlepszej prasy. Syn Zygmunta rozstał się z matką swojego syna i związał z "koleżanką od joggingu". Mimo to psycholożka stoi za nim murem i nie da powiedzieć na kolegę złego słowa. Twierdzi, że wie o nim wszystko i doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co dzieje się w jego życiu prywatnym.
Bardzo dużo wiem o Filipie i on wie bardzo dużo o mnie. Jesteśmy zawsze dla siebie w momentach krytycznych, jesteśmy wobec siebie totalnie wyrozumiali, tzn. jak on nie odbiera telefonu, to ja się nie obrażam, jak ja nie odbieram, to on się też nie obraża. Ale w sumie prywatnie bardzo dużo czasu też spędzamy razem i do siebie dużo dzwonimy. Ja go mam zapisanego "brat Fifi" w telefonie, to chyba wszystko o tym, nie?
Zobacz też:
Syn Ohme zdawał w tym roku maturę. Prezenterka pochwaliła się wynikami
Filip Chajzer będzie dzielił majątek. Co dalej z domem w Konstancinie?
Mariusz Szczygieł komentuje aferę wokół Tokarczuk












