Reklama

Reklama

Reklama

Maciek Molęda był gwiazdą w latach 90. Zaskakujące, czym się dziś zajmuje

Ćwierć wieku temu Maciek Molęda (45 l.) był uważany za jednego z najzdolniejszych młodych polskich wokalistów. Po tym, jak – mając zaledwie siedemnaście lat – wystąpił w „Szansie na sukces”, wspólne występy zaproponował mu sam Robert Chojnacki. Największą popularność przyniosła mu współpraca z młodszym bratem, Kubą. Piosenka „Mogę wszystko”, którą napisał dla niego, była pod koniec lat 90. ubiegłego wieku wielkim hitem. Czym zajmuje się obecnie?

Maciej Molęda był o krok od wygrania finału pierwszej edycji "Szansy na sukces". 18 czerwca 1994 roku na scenie w Sali Kongresowej brawurowo wykonał piosenkę Skaldów "Cała jesteś w skowronkach" i był faworytem publiczności. Bez słowa zaakceptował jednak werdykt jury, które zwyciężczynią ogłosiło... Justynę Steczkowską. 

Rok później znów wystąpił w koncercie laureatów "Szansy" i znów przegrał, tym razem z Violą Brzezińską. Po latach przyznał, że tak naprawdę wcale nie zależało na wygranej. "Chciałem się pokazać. Że jestem, że śpiewam" - wyznał "Echu Dnia" i dodał, że cel, jaki sobie wtedy postawił, zrealizował w stu procentach.

Reklama

Nie chciał być jedynie "gościnnym głosem"

Występem Maćka w "Szansie na sukces" zachwycił się Robert Chojnacki. Muzyk zaproponował młodziutkiemu wokaliście współpracę, która zaowocowała hitem "I Love You do bólu". Molęda nie chciał jednak być jedynie "gościnnym głosem" na kolejnej autorskiej płycie popularnego saksofonisty i kompozytora. 

W 1997 roku - razem z młodszym o osiem lat bratem - założył zespół L.O.27, który miał być polskim odpowiednikiem amerykańskiej grupy Hanson. Największe przeboje L.O.27, piosenki "Mogę wszystko" i "Kiedy chcesz", ćwierć wieku temu nuciła cała Polska...


Bracia Molędowie i ich przyjaciele nagrali dwie płyty, a gdy zespół rozpadł się, powołali do życia kolejny. Niestety, grupa Mollęda nie odniosła spodziewanego sukcesu. Po porażce w krajowych eliminacjach do 52. Konkursu Piosenki Eurowizji Maciek i Kuba wydali album "2xM", po czym ich drogi się rozeszły. 

Jakub dołączył do zespołu stołecznego Teatru Rampa, dostał główną rolę w musicalu Romana Polańskiego "Taniec wampirów", potem wystąpił w drugiej edycji "Twoja twarz brzmi znajomo", nagrał kilka przebojowych singli. 

Poszedł w politykę

Maciej natomiast został... politykiem. Dokładnie 15 lat temu - 12 listopada 2006 roku - został radnym warszawskiej dzielnicy Ursynów, a jako artysta spełniał się przede wszystkim w dubbingu. Jego głosem śpiewają m.in. bohaterowie polskich wersji kinowych hitów "Mulan" i "Scooby Doo". 

Swą karierę w polityce Maciej zakończył na jednej kadencji radnego. W wyborach samorządowych w 2010 roku kandydował co prawda z listy Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej do rady Dzielnicy Targówek, ale nie zdobył mandatu.

Ponad dwa tysiące projektów w swojej firmie

Po przegranych wyborach założył własną firmę i od tamtej pory zajmuje się organizacją i obsługą imprez muzycznych. W mediach społecznościowych chwali się, że jego "Music Machines" zrealizowała już ponad dwa tysiące projektów... 

Maciej Molęda mógł być wielką gwiazdą, ale nie chciał - jak powiedział kiedyś w wywiadzie - uczestniczyć w wyścigu szczurów i rozpychać się łokciami, byle tylko dojść do celu. 

"Jeszcze parę lat temu powiedziałbym, że muzyka jest moją jedyną miłością. Dzisiaj nie jest najważniejsza i na pewno nie jest moim sposobem na życie" - stwierdził w wywiadzie dla Informacyjnego Serwisu Muzycznego "Netfan". 

Maciek Molęda dziś największą radość i satysfakcję czerpie z pracy w swojej firmie i z bycia mężem i ojcem. Żona Bożena oraz córki Matylda i Aniela są całym jego światem.  

Zobacz też: 

Księżna Charlene jest poważnie chora. "Prawie umarła w RPA"

Dagmara Kaźmierska czeka na ślub syna. Nie ma żadnych wątpliwości

Żaryn: cyniczna gra na wymęczenie naszych żołnierzy

***

AIM

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy