Jolanta Fraszyńska pożegnała przyjaciela. Spędzili razem 18 lat
Jolanta Fraszyńska, otwiera się w nowym oknie nieczęsto zwierza się obserwatorom z wydarzeń, które mają miejsce w jej prywatnym życiu. Tym razem zrobiła wyjątek i opowiedziała o trudnym dla niej doświadczeniu. Aktorka pożegnała pupila, który był jej przyjacielem przez 18 lat.
"Wczoraj 23 marca o godzinie 20 dołączył do Luli- Lilo- Liluś mój kochany, mój Pies, Wierny Pies, Towarzysz, Przyjaciel, zwany Zgredzikiem, Wariatuńciem. Dziękuję Ci Lilusiu za każdą chwilę, merdnięcie ogonkiem, za szusy po ogródku, Twoją energię i siłę w tej małej posturze, za radość, za to, że byłeś takim Bysiem, psim Facetem, na straży domu, mnie, Luli, Dziewczyn. Dziękuję za 18 lat z nami, za Twoje pocieszanie mnie, kiedy tylko Ty i ja wiedziałeś jak jest" - napisała pod serią zdjęć pieska.
Na koniec gwiazda zwróciła się do pupila: "Hasaj se tam po tych chmurkach, łąkach zielonych, przestworzach i wracaj tu jako motyl, psina, czy promyk słońca. Kocham Cię Lilusiu Twoja Pańcia".
Internauci poruszeni po wpisie Jolanty Fraszyńskiej
Internauci nie kryją swojego wzruszenia i życzą ulubionej aktorce spokojnego czasu:
- "Bardzo mi przykro Jolu".
- "Strata zwierzątka jak dla mnie niczym nie różni się od straty bliskiej osoby. Pocieszające jest że nasze kochane zwierzaki miały z nami super życie".
- "Przytulam".
Jolanta Fraszyńska może liczyć na wsparcie bliskich
Aktorka w trudnych chwilach może liczyć na wsparcie swoich bliskich. Od lat związana jest z Tomaszem Zielińskim. Ma też dwie córki, których doczekała się w czasie wcześniejszych relacji. Jej pociechy są już dorosłe.
"Staram się być mamą, która wspiera, a nie narzuca się z dobrymi radami. Moje córki mają w sobie siłę, pasję i pokorę, żeby same układać sobie życie, a ja po prostu bardzo im kibicuje" - przyznała gwiazda w rozmowie z Rewią.
Czytaj też:
Robert Gonera ma za sobą dwa rozwody. Wciąż nie traci wiary w miłość…, otwiera się w nowym oknie








