Od kilku tygodni w mediach głośno o dramatycznych sytuacjach w wielu polskich schroniskach. Aferę nagłośniła Doda, która sama mierzy się z niejednym skandalem w życiu osobistym.
Potem dołączyła do niej m.in. Małgorzata Rozenek-Majdan. Panie spotkały się nawet na Wiejskiej, choć miny miały nietęgie, gdy usadzono je niemal obok siebie, otwiera się w nowym oknie.
Na miejsce do Sobolewa ruszyła także znana z "Królowych życia" i występów w MMA, Laluna. Celebrytka równie mocno zaangażowała się w pomoc dla czworonogów.
Z prognoz pogody wynika, że od weekendu znów przypomną o sobie siarczyste mrozy, a tu przecież problem warunków w schroniskach nie zniknął wraz z zamknięciem tych najgorszych miejsc. Laluna jest zrozpaczona:
"Jeżeli chodzi o warunki, bardzo złe. Stare budy, zwykłe dechy i wrzucona słoma. Z każdej strony nie ma ochrony od wiatru" - wyznała w rozmowie z Kozaczkiem przejęta celebrytka.
Zaraz potem dodała, że są obawy, że nie dadzą rady o wszystkich zadbać, bo czworonogów jest za dużo.
Zdesperowana Laluna zgłosiła się więc do Karola Nawrockiego, wprost apelując do niego o pomoc.
"Nawołuję do pana prezydenta Nawrockiego! (...) Poprawiamy wszystkie schroniska, kontrole, otwiera się w nowym oknie i poprawiamy standard (…) Wstyd i hańba (...)!" - grzmi gwiazda.
Na koniec zaapelowała do ludzi o zjednoczenie, by pokazać tym na górze swój sprzeciw i niezadowolenie.
Laluna nie traci nadziei, że jej apele do Nawrockiego przyniosą skutek i w końcu los czworonogów w naszym kraju ulegnie poprawie.
Zobacz też:
Ludzie nie mają wątpliwości ws. Marty Nawrockiej. Tak ją podsumowali, otwiera się w nowym oknie
Poruszenie po słowach Senyszyn o stylu Nawrockiej. Nie gryzła się w język, otwiera się w nowym oknie








