Reklama

Reklama

Reklama

Kurzajewski o krok od tragedii w "Pytaniu na śniadanie". Na wszystko patrzyła Cichopek

Maciej Kurzajewski w najnowszym programie "Pytanie na śniadanie" omal nie stracił ręki. Wszystko przez gościa programu, który pokazał, na co go stać. Wystarczyła sekunda, a niemal doszłoby do poważnej kontuzji. I to na oczach milionów widzów!

Zakochani, czyli Katarzyna Cichopek Maciej Kurzajewski "zadebiutowali" oficjalnie jako para. Dziennikarz sportowy i celebrytka gościli w programie TVP zawodnika w... siłowaniu się na rękę. Męska ambicja Kurzajewskiego popchnęła go do zaimponowania swojej nowej partnerce. Jak na tym wyszedł? Ano ledwo.

Reklama

Kurzajewski o krok od tragedii w "Pytanie na śniadanie"

Gościem poniedziałkowego odcinka "Pytanie na śniadanie" był Grzegorz Nowotarski, Mistrz Świata w siłowaniu się na rękę. Wiadomo, że takiego potencjału TVP nie mogłaby zmarnować. Dlatego poproszono gościa i prowadzącego o zmierzenie się w siłowej dyscyplinie.

Cichopek była zszokowana, jak szybko i brutalnie został potraktowany jej życiowy kompan.

Maciej Kurzajewski omal nie stracił ręki. Cichopek mogła tylko patrzeć

Podczas programu rozmawiano nie tylko o sile, ale też taktyce, szybkości i refleksie, jaką musi się wykazać każdy sportowiec w tej dziedzinie. Sportowiec zaplótł więc dłoń o dłoń prowadzącego i momentalnie go pokonał.

Szybkość, z jaką Grzegorz Nowotarski pokonał Kurzajewskiego była błyskawiczna. Na ustach pojawił się grymas, z bólu jedyne słowa, jakie był w stanie wypowiedzieć prowadzący to: "O matko boska!".

Sportowiec przyznał, że i tak łagodnie go potraktował. Zszokowana Katarzyna Cichopek mogła tylko patrzeć z boku i stroić miny.

Uwaga, na zdjęciach jest dużo ekspresji! Szczególnie Cichopek

Zobacz też:

Cichopek jest w ciąży z Kurzajewskim? Na zdjęciach widać brzuszek (ZDJĘCIA)

Kurzajewski postarał się dla Cichopek? Smaszcz jest o tym przekonana: "coś się święci"

TVP traci widzów przez Cichopek i Kurzajewskiego? "Nie można tych ludzi oglądać"

Kasia Cichopek z dziećmi w drodze na fitness. Mina syna mówi wszystko

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama