Jerzy Połomski w trakcie swojej wieloletniej kariery wylansował liczne przeboje, w tym m.in. "Bo z dziewczynami" czy "Cała sala śpiewa z nami". Gwiazdor słynął z eleganckiego stylu i wielkiej klasy, którą prezentował na co dzień.
Jerzy Połomski nie miał żony i dzieci. Oto kto przejął jego majątek
Piosenkarz zmarł 14 listopada 2022 roku, miał 89 lat. Pan Jerzy nie miał żony ani potomstwa.
"Czemu nie mam żony? No, nie trafiło się. A może przeżyłem jakiś wielki zawód? Różne rzeczy zdarzają się w życiu. Może ja jestem niepołowiczny? Może to jest przyczyną. Jestem pozbawiony nerwowych stanów, może dlatego tak dobrze wyglądam. Żyję bez stresu, dlatego że nie jestem związany z kobietą" - tłumaczył "Super Expressowi" Połomski.
"Ale kobietom wiele zawdzięczam i naprawdę je uwielbiam" - zapewniał z kolei w wywiadzie dla Onetu.
Z pewnością wiele zawdzięczał swojej menedżerce, bo to jej zostawił cały majątek. Kobieta przejęła m.in. jego mieszkanie na warszawskim Mokotowie. Znajdowało się tam do tego mnóstwo pamiątek i prawdziwych skarbów po panu Jerzym.
Teraz w końcu wiadomo, co się z tym wszystkim stanie. Agentka gwiazdora opróżniła cały apartament i postanowiła wszystkie rzeczy przekazać Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu, gdzie powstaje specjalna wystawa.
Skarby i pamiątki po Połomskim trafią na specjalną wystawę. W projekt zaangażował się Krzysztof Miruć
W projekt mocno zaangażował się także znany z TVN architekt Krzysztof Miruć. Mężczyzna znał się prywatnie z panem Jerzym, a do tego kilka lat temu kupił od Połomskiego jego dom letniskowy, który po gruntownej renowacji nazwał "Połomką".
"To Jerzy Połomski zaprojektował ten dom i rozpoczął jego budowę w 1976 r., więc ten dom jest historią, choć odrobinę go przebudowałem. Daje mi odrobinę prywatności i spokoju. Mogę tu odpocząć. Cisza, jest fantastycznie. Ten dom jest teraz po remoncie. Jest w sumie dziwny. Nie ma w nim drzwi, są same okna, chciałem mieć kontakt z ogrodem i lasem, chciałem widzieć, jak zmienia się las" - opowiadał w "Dzień Dobry TVN" Miruć.

Teraz Krzysztof postanowił wesprzeć menedżerkę Połomskiego i ludzi z opolskiego muzeum przy tworzeniu wystawy z rzeczami pana Jerzego.
"Za projekt wystawy odpowiada ceniony architekt Krzysztof Miruć, który znał Jerzego Połomskiego osobiście. (...) Bez wahania zgodził się stworzyć przestrzeń będącą hołdem dla jednej z największych legend polskiej estrady" - donosi "Fakt".
Takie pamiątki po Jerzym Połomskim znajdą się na wystawie w Opolu
W rozmowie z tabloidem kulisy wystawy odsłonił Jarosław Wasik, dyrektor muzeum w Opolu.
"To materiał absolutnie fenomenalny. Pan Jerzy archiwizował swoją karierę w sposób wręcz niezwykły. Przygotował ponad 40 kronik, do których wklejał recenzje - zarówno dobre, jak i złe - wycinki prasowe, zdjęcia i różnego rodzaju dokumenty. Oprócz tego dostaliśmy kalendarze, terminarze, plakaty, a nawet magnetofony, na których odtwarzał muzykę otrzymywaną od kompozytorów i uczył się nowych piosenek" - przekazał mężczyzna.
Zobacz też:
Krzysztof Miruć zdradził, gdzie umiejscowił pralkę
Miruć ma nie tylko posiadłość Połomskiego
Miruć wywołał burzę. Ekspertka zabrała głos









