Barbara Boruch, hodowczyni koni z gminy Łyse, zgłosiła się do 12. edycji programu "Rolnik szuka żony" ponieważ, jak sama wyznała w rozmowie z Martą Manowską, zwątpiła, czy zdoła samodzielnie ułożyć sobie życie.
Barbara Boruch działa w zespole folklorystycznym
Jak wyznała Boruch, podczas poprzednich castingów za każdym razem była w jakimś związku, więc nie wypadało jej się zgłosić. Jeden z nich miał nawet skończyć się ślubem, jednak "miastowy" narzeczony ostatecznie uznał, że nie odnajdzie się na wsi.
Dla niej zaś rodzinne strony to nie tylko miejsce zamieszkania, lecz tożsamość. Basia przy każdej okazji podkreśla, że jest "Kurpianką z krwi i kości", a na co dzień działa w Zespole Folklorystycznym "Puszcza Zielona" z Łysych, przy Gminnym Ośrodku Kultury, Sportu i Rekreacji.
Basia Boruch zaskoczyła widzów "Rolnika"
Niestety, w show TVP jakoś niezbyt dobrze jej się ułożyło. Kiedy przyszło do poważnych decyzji, ku zdumieniu widzów, a także samych kandydatów, odesłała do domu zakochanego w niej Michała i wybrała Mateusza, który już zdążył ją uprzedzić, że niewiele do niej czuje. Sam był wyraźnie zdziwiony, że został wybrany.
Jak wyjaśniła Basia w rozmowie z Martą Manowską, Michał wydał jej się zbyt spokojny, a ona lubi nutkę niepewności, którą znalazła u Mateusza.
W finałowym odcinku pojawili się wprawdzie razem, a Mateusz nawet deklarował, że jest gotów budować wspólne życie z Basią, ale widzów nie przekonał, czemu dali wyraz w komentarzach:
"Widzieliście minę Basi, kiedy Mateusz mówił? Z tego to nic nie będzie…"
"Jakoś im nie wierzę, chemii brak, jakiś dziwny układ, pracują nad relacją w chwili, gdy powinni być oderwani od rzeczywistości bujając się na słodkiej, brokatowej chmurce, nic z tego nie będzie w dalszej perspektywie".
No i wykrakali...
Basia z "Rolnika" chwali się sukcesem
W tej sytuacji Barbara postanowiła wziąć się w garść i z jeszcze większym entuzjazmem poświęcić swojej pasji. Jak wyznała na Instagramie, prowadzony przez nią zespół "Puszcza Zielona" właśnie, z sukcesem, wziął udział w prestiżowym konkursie:
"Dziś z naszym zespołem zadebiutowaliśmy w Broku podczas Ogólnopolskiego Nadbużańskiego Festiwalu Muzyki, Tańca i Śpiewu Kurpiowskiego. Na scenie wystąpiły dwie grupy śpiewacze - mężczyzn i kobiet. Ogromnie cieszę się, że grupa śpiewacza kobiet, w której śpiewam, zdobyła wyróżnienie. To był piękny dzień, pełen muzyki, emocji i spotkań z ludźmi, którzy - tak jak my - pielęgnują tradycję. Gratuluję wszystkim uczestnikom i dziękuję za wspaniałą atmosferę. Niech takich chwil będzie jak najwięcej!"
Zobacz też:
Już wszystko jasne. To dlatego Basia z "Rolnik szuka żony" milczała o Mateuszu
O Basi z "Rolnik szuka żony" długo było cicho. Nagle pokazała się u boku dwóch przystojniaków
To dlatego Basi i Mateuszowi z "Rolnika" nie wyszło? Różnice widać jak na dłoni








