Reklama

Reklama

Reklama

Krystyna Prońko wyjawiła prawdę o występie w TVP. "Ocenzurowali" ją na antenie! Co chciała pokazać ludziom?

Krystyna Prońko pojawiła się w podkaście Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego, gdzie nie szczędziła gorzkich słów pod adresem młodych wokalistów. W pewnym momencie poruszyli temat rządzonej przez PiS Telewizji Polskiej i niedawnym jubileuszu, na który gwiazda została zaproszona. Nie obyło się jednak bez nieprzyjemności....

Krystyna Prońko niespodziewanie postanowiła o sobie przypomnieć, biorąc udział w podkaście Wojewódzki/Kędzierski.

Wokalistka, która ostatnie przeboje wyśpiewała dekady temu, nie kryła swego rozgoryczenia i mocno narzekała na poziom młodych wokalistów w Polsce. 

Dawida Podsiadło nazwała wokalistą o "cienkich warunkach wokalnych", jeszcze gorzej oceniła "talent" Zenka Martyniuka. O paniach też nie miała dobrego zdania, gdy zapytano ją o Darię Zawiałow czy Brodkę stwierdziła, że one jej w żaden sposób nie elektryzują. 

Reklama

Ostatnią "młodszą" wokalistką, która ją zachwyciła, była Edyta Górniak, choć ta dziś marnuje swój talent i bredzi o teoriach spiskowych, ale - na co liczy Prońko - może kiedyś wyjdzie z tej "ślepej uliczki". 

Prońko zaproszona przez TVP: Zdziwiłam się

Niedawno Krystyna pojawiła się na jubileuszu 70-lecia TVP, które hucznie świętowano w Teatrze Wielkim. Na ściance debiutowali jako para Cichopek i Kurzajewski, a na scenie Tomasz Kammel przeprowadzał kuriozalne rozmowy z hologramami wciąż żyjących Elżbiety Jaworowicz czy Dariusza Szpakowskiego. 

Cleo masakrowała przebój Kory, a Alicja Szemplińska śpiewała a hologramem Anny Jantar. Swój występ miała także Krystyna Prońko. Zaśpiewała wymowny utwór "Psalm stojących w kolejce".

"Program został skonstruowany historycznie. Prawdopodobnie znalazł się tam, bo musiał tam się znaleźć. Zresztą bardzo ładnie został pokazany" - przyznała Prońko.

Ponoć występ wzbudził w niej ogromne emocje i przywołał wspomnienia sprzed czterech dekad!

"Gdy zaczęłam tę piosenkę śpiewać, to nagle uświadomiłam sobie dość gwałtownie (do tego stopnia, że miałam problem z wydobyciem z siebie dźwięku, bo mnie zatkało), że ja przecież ponad 40 lat temu śpiewałam tę samą piosenkę, w tym samym miejscu. Nagle mi się wszystko przypomniało. To wrażenie, które na mnie zrobiło, to wspomnienie zaprocentowało później na koncercie. Emocje takie obudziły się we mnie, że to się przełożyło na interpretację. To było niezwykłe uczucie" - przyznała. 

Krystyna Prońko ujawnia, że została "ocenzurowana" przez TVP

Wojewódzki stwierdził, że TVP wyciera sobie twarz jej słynnym utworem i zszargała tę piosenkę podczas jubileuszu.

Prońko przyznała, że też się tego bała. Przy okazji odsłoniła zadziwiające kulisy tego wydarzenia, wyjawiając że ktoś przezornie wyciął jej wymowy gest. Przez to widzowie przed telewizorami go nie zobaczyli. 

"Myślę sobie, że emocje, które były z tym związane, zostały uwidocznione na koncercie. Potem widziałam występ w obrazku telewizyjnym i tam nie wszystko było widać. Nie było widać na przykład gestu. Został wycięty kadr, bo ja to samo zrobiłam na próbie i ktoś zapobiegliwie to wyciął, ograniczył w obrazku. Publiczność to widziała, ale ta, która była na widowni" - wyjawiła Prońko.

Gwiazda, której mocno nie po drodze z obecną władzą przyznała wprost, że zaproszenie z "reżimowej" TVP "mocno ją zdziwiło". 

Na koniec pojawił się temat byłego już prezesa TVP. Okazuje się, że Jacek Kurski już jakiś czas temu zabiegał o względy Prońko. Ta nie okazała mu niechęci, a nawet zgodziła się na wspólne zdjęcie, ale nic więcej...

"Prezes Kurski miał ochotę przybić piątkę dużo, dużo wcześniej. Najpierw mnie zapytał, czy wiem, kim jest. Powiedziałam, że oczywiście i zrobiliśmy selfie" - dodała na koniec wokalistka. 

Zobacz też:

Cleo ostro odpowiada krytykom. Chodzi o jej występ w TVP

Tomasz Kammel zapamięta to "Pytanie na śniadanie" na długo! Terentiew zgasiła go jednym zdaniem

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Krystyna Prońko

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy