Halina Dunajska - dziewczyna z dobrego domu, wiodąca w młodości ascetyczne życie, i Marian Łącz - piłkarz uwielbiający dobrą zabawę, w ogóle do siebie nie pasowali. Jak wspominała w rozmowie z "Rewią" ich jedyna córka, Laura Łącz:
"Byli ze skrajnie różnych światów".
Rodzice Laury Łącz: nikt nie wróżył im szczęścia
Rodzice aktorki poznali się pod koniec lat 40. w szkole teatralnej. Halina uchodziła za damę i miała ogromne powodzenie. Wszyscy koledzy z uczelni usilnie starali się wkraść w jej łaski, ale ona trzymała ich na dystans. Wydawało się, że Marian Łącz nie ma u niej żadnych szans.
"Mamie podobali się mężczyźni poważni, ułożeni, odpowiedzialni i zadbani, którzy dokładnie planują przyszłość, myślą o rodzinie. Ojciec nie spełniał tych kryteriów, chociaż podobał się kobietom, bo był wysoki, postawny, zawsze wesoły i pełen energii. Ale nosił się na sportowo, żył treningami piłkarskimi, meczami" - wspominała Laura w cytowanym już wywiadzie.
Marian Łącz był w tamtych czasach jednym z najlepszych polskich piłkarzy. Na co dzień grał w barwach najpierw łódzkiego ŁKS-u, później Polonii Warszawa, w 1949 roku dostał się do reprezentacji Polski, z którą rozegrał kilkanaście meczów. W oczach Haliny zdecydowanie nie był dobrym kandydatem na męża.
"Ojciec mamę adorował i starał się o nią bardzo, ale nie zakładała, że mogłaby się z kimś takim związać" - ujawniła Laura Łącz w książce "Być dzieckiem legendy".
Marian Łącz: tak wkradł się w łaski Haliny
Marian Łącz uparł się, by pozyskać względy wybranki. Pewnego dnia zaprosił ją na mecz. Tę historię Laura Łącz zna z opowieści rodziców. Zdradziła ją autorce książki "Być dzieckiem legendy":
"Siedziała taka wychuchana, zdystansowana panienka wśród rozszalałego tłumu, słuchała, jak cały stadion skanduje: 'Łączu, Łączu' i pojąć nie mogła tego entuzjazmu. Z każdą zdobytą przez tatę bramką ten entuzjazm udzielał się także mamie i kiedy na koniec meczu szczęśliwi fani znieśli ojca ze stadionu na rękach, sama miała ochotę go uściskać. Chyba właśnie w tamtym momencie się w nim zakochała".
Po ślubie państwo Łącz zamieszkali w przestronnym apartamencie na warszawskiej Starówce, który po latach - gdy ich córka była już nastolatką - zamienili na wygodny dom na Saskiej Kępie. Tata aktorki osobiście wyremontował zabytkową willę, bo chciał, by jego ukochana Halina czuła się, jak w rodzinnym domu w Grudziądzu.
Rodzinne tajemnicy gwiazdy "Klanu"
Łączowie uchodzili za bardzo zgodną parę. Nie było tajemnicą, że to Halina rządzi w małżeństwie. Jak wspominała Laura Łącz w rozmowie z "Życiem na gorąco":
"Mama pozwalała ojcu mieć swoje życie. Nie miała nic przeciwko, gdy jej Makuś biegł po spektaklach do SPATiF-u i balował tam z kolegami do białego rana. Wiedziała, że bez ludzi, bez których ona znakomicie się obywała, on nie potrafiłby żyć".
Mama aktorki była domatorką, niechętnie nawiązywała nowe znajomości, musiała dobrze kogoś poznać, żeby pozwolić mu się do siebie zbliżyć. Marian Łącz był jej przeciwieństwem. Jak wspominała w tym samym wywiadzie gwiazda serialu "Klan":
"Przyjaźnił się z całym światem".
Marian Łącz zrezygnował z kariery piłkarskiej krótko po narodzinach córki, jednak wciąż fascynowało go aktorstwo. Wraz z żoną był niemal co wieczór na scenie Teatru Polskiego. W 1977 roku do ich zespołu dołączyła Laura.
Mama Laury Łącz nie pogodziła się ze stratą
Marian Łącz do końca swych dni był po uszy zakochany w żonie. Nazywał Halinę miłością swego życia.
"Tata zmarł zupełnie niespodziewanie, nagle, przedwcześnie. To był zawał serca. Zawał u ojca? Nie mogłam uwierzyć. Z sercem nigdy nie miał kłopotów, a tu, nocą, we śnie przestało bić" - opowiadała Laura Łącz w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego".
Aktor odszedł 2 sierpnia 1984 roku w wieku zaledwie 63 lat. Halina Dunajska przeżyła męża o ponad 30 lat, jednak nigdy nie pogodziła się z jego śmiercią.
W maju 2015 roku spoczęła obok Mariana w rodzinnym grobie na warszawskich Starych Powązkach.
Źródła:
1. Wywiady z L. Łącz: "Przegląd Sportowy", "Rewia", "Życie na gorąco"
2. Książka M. Puczyłowskiej "Być dzieckiem legendy", wyd. 2012
Zobacz też:
Gwiazda "Klanu" wyznała gorzką prawdę na temat Kaczorowskiej. "Bardzo się ostatnio zmieniła"
Laura Łącz podzieliła się gorzką refleksją. "Ja to czarno widzę"








