Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Faworytka odpadła z "Tańca z gwiazdami". Decyzja zszokowała wszystkich
Ku zaskoczeniu wielu osób w trzecim odcinku 18. edycji "Tańca z gwiazdami" z programem pożegnała się Emilia Komarnicka i jej partner Stefano Terrazzino. Para tego wieczoru zaprezentowała się na parkiecie w foxtrocie. Za swój występ otrzymała 39 punktów od jurorów.
Tuż po ogłoszeniu werdyktu tancerz i aktorka udzielili wywiadu naszemu portalowi i na gorąco skomentowali to, co się wydarzyło.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go.
Komarnicka z "Tańca z gwiazdami" wyniosła jedną ważną lekcję
Emilia w rozmowie z Pomponikiem podkreśliła, że udział w "Tańcu z gwiazdami" traktuje przede wszystkim jako ważne doświadczenie życiowe. Aktorka nie ukrywa, że show wiele ją nauczyło - zwłaszcza w kontekście oceniania przez innych.
"Żadna ocena zewnętrzna nie może wpływać na to, czy ja jestem szczęśliwa w życiu" - podkreśliła.
Emilia i Stefano od pierwszego odcinka czuli, że zarówno jurorzy, jak i widzowie wymagają od nich więcej. Wszystko przez to, że aktorka i tancerz występują razem w spektaklu artystycznym, który zawiera elementy taneczne. Nie wszyscy zdawali sobie sprawę z tego, że to doświadczenie wcale nie stawia Emilii w lepszej pozycji niż innych uczestników.
"Weszliśmy do tego programu z bardzo dużą oceną nieprawdy, która była związana z naszym połączeniem" - skomentowała aktorka.
Stefano Terrazzino nie ma wątpliwości. "To nie było wystarczające"
Stefano Terrazzino w rozmowie podkreślił, że choć z Emilią grają razem spektakl taneczny, to aktorka tańca towarzyskiego uczyła się od początku i była na podobnym poziomie, co reszta uczestników.
Tancerz nie krył więc swojego rozczarowania postawą jurorów.
"My czuliśmy to, że dla jurorów to nie było wystarczające, przez to co było opowiadane naokoło, a nie było prawdą. Podwójnie chcieli, [...] To było odczuwalne, to było widać" - ocenił.
Stefano dodał, że czuje lekkie poczucie niesprawiedliwości nie dlatego, że wraz z Emilią odpadli na tak wczesnym etapie, ale dlatego że patrzono na ich parę przez pryzmat nieprawdziwych informacji.
Emilia cały czas utrzymuje, że jest zadowolona z tego, że w ogóle zdecydowała się na udział w show.
"Jeżeli ja mam brać z tego całościowego doświadczenia coś naprawdę dla siebie, to dla mnie to jest o tym, że żadna ocena zewnętrzna nie może wpływać na to moje poczucie, czy ja jestem szczęśliwa w życiu" - podsumowała.
Zobacz też:
Kaczorowska i Rogacewicz przerwali milczenie ws. "TzG". Padły zaskakujące słowa
Nietypowa sytuacja w "Tańcu w gwiazdami". Ewa Kasprzyk nagle wstała i oznajmiła: "Ja wychodzę"
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








