Jan Kliment postanowił wykorzystać Dzień Tańca do prywatnego wyznania. Tancerz za pośrednictwem swoich social mediów pokazał fanom kilka prywatnych kadrów, na których można zobaczyć, jak tańczy w parze ze swoją żoną - również tancerką - Lenką Klimentową.
Pod nagraniem zamieścił poruszający wpis, w którym pojawiło się szczere wyznanie.
Kliment nieoczekiwanie zwrócił się do żony. Padły poruszające słowa
Kliment wspomniał w opisie o tym, że jego droga do bycia znanym tancerzem trwała latami. Dziś może się pochwalić wieloletnim doświadczeniem.
Po latach odnoszenia zwycięstw w konkursach oraz na parkiecie "Tańca z gwiazdami", zrozumiał, że w jego życiu to nie taniec jest najważniejszym skarbem jego życia, a ukochana żona, na która może liczyć każdego dnia.
"Miałem 17 lat, jak zacząłem tańczyć. Dziś mam 51 i wiem jedno - największą wygraną nie były puchary, tylko to, że los dał mi ciebie. Lenko, miłość, którą znalazłem w tobie, jest najpiękniejszą rzeczą w moim życiu. Kiedy tańczymy razem, jesteśmy tykającą bombą wielkiej miłości. Zawsze będę cię kochać" - napisał.
Kliment zwrócił się do swoich fanów. "To jest magia"
Na koniec gwiazdor zwrócił się do fanów, by złożyć im życzenia z okazji dnia tańca.
Przyznał, że jego zdaniem właśnie w nim odnaleźć można magię.
"Taniec to jest magia" - podsumował.
Zobacz także:
Doniesienia zza zamkniętych drzwi domu Klimentów. To nie były plotki o kryzysie
Klimentova przerwała milczenie. "Trudne dni". Chodzi o jej syna
Szapołowska odpadła z "Tańca z gwiazdami". "Żałujcie" [POMPONIK EXCLUSIVE]








