Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Kinga Rusin znów odpowiada Rosati. Czy to się kiedyś skończy?

Od kilku dni polski show-biznes żyje konfliktem Kingi Rusin z Weroniką Rosati. Niestety - zamiast załatwić sprawę np. w oktagonie Fame MMA, obie panie zdecydowały się na walkę na oświadczenia i grożą sobie wzajemnie prawnikami. Czy to się skończy w sądzie, i czy w ogóle się kiedyś skończy...?

"Kobieta kobiecie"

Nic nie wskazuje na to, by konflikt między Kingą Rusin a Weroniką Rosati miał zostać prędko zażegnany. Wręcz przeciwnie - obie panie zdają się eskalować awanturę w mediach. W jakim celu? Pewnie tylko one mogą sobie na to odpowiedzieć. Niemniej będziemy z pewnością relacjonować kolejne etapy dramatycznej wymiany oświadczeń. Najnowsze z nich to opublikowana przez Kingę Rusin odezwa na Instagramie.

Mocna reakcja Kingi Rusin i uderzenie w feministyczne tony to z pewnością reakcja nie tylko na poprzednie wpisy Weroniki Rosati o tym że "kobieta kobiecie" nie powinna wypominać kłopotliwej przeszłości, ale też na wyrazy solidarności z aktorką ze strony zdeklarowanych feministek - Pauliny Młynarskiej, Mai Staśko czy Karoliny Korwin-Piotrowskiej. Kindze ewidentnie nie spodobał się ton, który przybrała publiczna dyskusja, więc postanowiła się odciąć w te słowa:

O co tu właściwie chodzi?

Reklama

Te ostatnie słowa Kingi Rusin to oczywiście odniesienie do sytuacji, od której wszystko się zaczęło, mianowicie zeszłorocznej (sic!) imprezy pooscarowej. Dla tych, którzy nie pamiętają: Kinga Rusin w ubiegłym roku trafiła w Stanach na party, gdzie zrobiła sobie (według niej - po imprezie) zdjęcie z Adele. Zdjęcie wrzuciła do sieci i dodała długą relację, chwaląc się kogo to nie poznała, jak przyćmiła Beyonce itp. Zostało to dość szybko obśmiane w polskich mediach, a następnie również w światowych. Kindze wytykano że nie wypada zdradzać takich szczegółów, a robienie sobie fotek z gwiazdami na prywatnej imprezie to lekki nietakt.

Do tego zajścia odniosła się Weronika Rosati, która przy okazji tegorocznej gali oscarowej udzieliła wywiadu Plejadzie. Powiedziała tam między innymi że sama nie chodzi na rozdanie nagród, bo jej się nie chce, oraz kilka innych frazesów. Padło tam też stwierdzenie, że Rosati zna koleżankę, która pracowała przy słynnej balandze z Rusin, Beyonce i Adele. Rosati wyraziła pogląd, że zachowanie Rusin nie było najlepiej odebrane. A to spowodowało lawinę.

Wątek Weinsteina

Kinga Rusin poczuła się bardzo dotknięta wywiadem Weroniki Rosati, więc postanowiła jej ostro odpowiedzieć. Najgłośniejszym echem odbiły się słowa dziennikarki, w których przywołała "relację" Rosati ze skazanym za wymuszenie aktu seksualnego i gwałt Harveyem Weinsteinem. 

To właśnie te słowa najbardziej nie spodobały się Korwin-Piotrowskiej, Paulinie Młyanrskiej i Mai Staśko. Ale jednak najwyraźniej odniosły efekt, na jaki liczyła Rusin, bo ubodły do żywego. Weronika Rosati odpowiedziała na to:

Rusin nie daruje

To właśnie na ten ostatni wpis Weroniki Rosati teraz odpowiedziała Kinga Rusin, kończąc swój post na Instagramie słowami:

Jeśli sprawa trafi do sądu, to dosłownie nie możemy się doczekać zeznań obu pań. Czy na świadka powołani zostaną Harvey Weinstein i Beyonce? Czas pokaże...

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »