Rusin odezwała się do fanów. "Ponarzekajmy trochę"
Kinga Rusin po odejściu z telewizji skupia się na aktywności w internecie. Gwiazda chętnie dzieli się z fanami swoimi doświadczeniami. Od kilku lat 55-latka skupia się na podróżowaniu u boku Marka Kujawy.
Ich wspólna wycieczka do Chin nie skończyła się jednak dobrze. Para napotkała problemy, którymi podzieliła się w sieci. Po wszystkim Rusin zwierzyła się fanom. Choć Chiny bardzo jej się podobały, nie omieszkała publicznie trochę na nie ponarzekać.
"Ponarzekajmy trochę" - zaczęła swój wpis Kinga Rusin.
Była gwiazda TVN od razu przeszła do meritum i opowiedziała, co spotkało ją i jej ukochanego w trakcie pobytu w Chinach.
"Co z tego, że dobry hotel i świetnie jedliśmy. Upał i miliony turystów (w końcu są też chińskie wakacje) chodzących "po sobie". Odradzamy Pekin w sierpniu!" - sprecyzowała w sieci.
Szczerze przyznała, że sama nie zagrzeje długo miejsca w Chinach, bo wyrusza w dalszą podróż, lecz nawet te kilka dni okazało się wyzwaniem.
"Dla nas to jedynie kilkudniowy przystanek i rekonesans przed przyszłą chińską wyprawą, a i tak się wykończyliśmy próbując zobaczyć główne zabytki miasta" - dodała.
Dziennikarka zdradziła, że wspólnie z ukochanym skupili się również na próbowaniu chińskich przysmaków. Nie zdecydowali się jednak na dobroci oferowane przez foodtrucki, ponieważ uznali, że Chińczycy słyną z tego, że jedzą wszystko i wybrali bezpieczniejszą opcję, czyli jedzenie w restauracji.
Swojej decyzji wcale nie żałowali.
Rusin już zapowiedziała, co się wydarzy. W Chinach jeszcze się pojawi
Dziennikarka nie ukrywa, że wciąż ma ochotę zobaczyć Chiny tak, jak sobie to wymarzyła. Postara się jednak odłożyć te plany w czasie i wrócić w okresie mniej obleganym przez turystów, by móc bardziej się nimi nacieszyć.
"Kolacja kolacją, a kolejny egzotyczny kraj wzywa. Wyjeżdżamy z Chin wiedząc, że wrócimy tu wkrótce na zdecydowanie dłużej" - zapowiedziała Rusin.

Zobacz także:
Spłynęły wieści ws. Rusin i Kujawy. Za nimi trudny czas. Nie do wiary, co im się przytrafiło
Kinga Rusin publicznie zwróciła się do Igi Świątek. Nie mogła tego przemilczeć








