Rusin bez przerwy podróżuje po świecie. Oto gdzie teraz przebywa
Jak wiadomo, Kinga Rusin od dobrych paru lat podróżuje po świecie u boku Marka Kujawy. W 2020 roku prezenterka rzuciła pracę w "Dzień Dobry TVN" i postanowiła zacząć żyć życiem, o jakim wielu tylko marzy.
Od tamtej pory gwiazda niemal nieustannie jest w drodze, a do Polski przylatuje tylko na chwilę. Ostatni raz przyłapano ją na ulicach Warszawy w połowie lipca. Kiedy niedawno pojawiły się plotki, że znowu wpadła do kraju nad Wisłą, szybko je zdementowała.
Domysły te znacznie mijały się z prawdą. Aktualnie 55-latka przebywa bowiem w Chinach. Niestety już na samym początku wyprawy kobieta wraz z partnerem napotkała na swojej drodze poważne problemy. Ich próby na nic się zdały...
Rusin i Kujawa mają za sobą trudne chwile. Muszą pogodzić się ze stratą
Rusin potrzebowała chwili, by nieco ochłonąć po podróży. W końcu odezwała się do fanów, publikując - jak to ma w zwyczaju - obszerny post na Instagramie.
"Chiny! Trudny początek… Byłam tak zmęczona, że zasnęłam na siedząco z głową na walizce (...). Chiny w ogóle zaczęły się dla nas pechowo" - pisała.
Wszystko przez ukochany przedmiot Kujawy, który nie spodobał się obsłudze pekińskiego lotniska.
"(...) Próba tłumaczenia na nic się zdała, a wręcz wywołała (...) [złość - przyp. aut.], więc musieliśmy się szybko ze stratą pogodzić" - ujawniła.
Pożegnanie z praktycznym i przydatnym w trakcie wypraw przyrządem było o tyle przykre, że towarzyszył on parze od dawna i nigdy nie wzbudzał niczyich podejrzeń.
"No kurczę, żal…" - nie mogła go odżałować Kinga.

Spłynęły wieści ws. Rusin i Kujawy. Za nimi trudny czas. Nie do wiary, co im się przytrafiło
Mimo wszystko Rusin stara się pozytywnie nastawić na to, co ich czeka.
"Niezbyt fajny ten początek chińskiej części naszej wyprawy. Ale oby to były tylko złe dobrego początki…" - kontynuowała.
"PS. Ten nóż Marka przejechał z nami pół świata (miał standardową dopuszczoną długość do przewożenia w bagażu głównym) i parę razy naprawdę się przydał (...)" - ubolewała.
Byłoby dobrze, gdyby nadzieje kobiety się spełniły, zwłaszcza że zamierza wraz z partnerem spędzić w tym rejonie globu sporo czasu.
"Po ponad miesiącu w Malezji (z krótkimi epizodami w Singapurze i Brunei) postanowiliśmy zostać dłużej w tej części świata. O wyprawie do Chin myślimy od dawna, ale zanim ona nastąpi, skorzystaliśmy z okazji, żeby sprawdzić klimat Państwa Środka i zwiedzić Pekin" - relacjonowała.
Obserwatorzy jak zwykle docenili opowieść prezenterki i zachęcali ją do wydania książki.
"Lubię te Wasze podróże i kolejny ciekawy wybór kraju. Mam nadzieję, że to nie koniec relacji z pobytu. Życzę dużo energii i proszę trochę odpocząć (...)" - pisała jedna z internautek.
Zobacz też:
Kinga Rusin publicznie zwróciła się do Igi Świątek. Nie mogła tego przemilczeć








