Ewa Farna z kolejnym sukcesem. Wraca do dawnej roli
Ewa Farna ma wielki powód do radości. Kolejne osiągnięcie na jej koncie z pewnością nie zaskoczy wiernych fanów, ale może sprawić, że i oni szczerze się uśmiechną lub napiszą serdeczne gratulacje.
Wokalistka w przyszłym roku będzie świętować 20-lecie swojej kariery. Zaplanowała już koncert w COS Torwar w Warszawie. Pierwszy wyprzedał się w całości po dziewięciu godzinach. Bilety na drugi także szybko znalazły właścicieli. To jednak nie koniec pasm sukcesów.
Farna udostępniła na Insta Stories nagranie promujące show "SuperStar", czyli czeski odpowiednik "Idola". Gwiazda oficjalnie wraca przed kamerę. Oprócz niej w show pojawią się Pavol Habera, Jakub Prachař i Calin.
Ewa była jurorką w SuperStar już 13 lat temu. Dotąd odmawiała powrotu do programu. Widocznie czas wiele zmienił w podejściu gwiazdy.
Ewa Farna chciała być jak najbliżej rodziny. Dziś powoli może wracać do napiętego grafiku
Ewa Farna mogła z lżejszym sercem podjąć decyzję o udziale w programie oraz zaangażowaniu w występy na stadionie, ze względu na powoli dorastające pociechy.
Razem z mężem Martinem Chobotem doczekali się syna Artura (ur. 2019) i córki Elli (ur. 2022). W przeszłości tak Ewa wypowiadała się o ich wychowywaniu oraz swoich priorytetach:
"(...) Mam pracę, którą kocham, ale to one są najważniejsze i organizację koncertów ustawiam pod nie. Dbam o komfort (...), bo jestem rodzicem kontaktowym, chcę być z nimi, chcę im dać priorytet totalny" - mówiła "Faktowi".
"Oczywiście, że czasami się wkurzam, nie mam cierpliwości (...). To ja mam tak, że czasem przesadzę z pracą i potem się wkurzam, że nie nadążam" - opowiadała.

Czytaj też:
Ewa Farna znalazła męża na scenie. Nie wszyscy podzielali jej entuzjazm
Późnym wieczorem napłynęły doniesienia z domu Ewy Farnej. To było wielkie poruszenie
Ewa Farna wybrała życie za granicą. W Czechach wybudowała imponującą posiadłość








