Justyna Steczkowska krytykowana po występie w Sopocie
Justyna Steczkowska pojawiła się w poniedziałkowy wieczór na scenie Opery Leśnej w Sopocie. Wokalistka wzięła udział w koncercie poświęconym pamięci Stanisława Soyki.
Niestety, komentarze szybko wskazały, że występ diwy nie przypadł ludziom do gustu.
Steczkowska podpadła widowni. Już powiedziała, czemu tak się stało
Wielu internautów zauważyło, że nie byli w stanie usłyszeć tekstu. Justyna odpowiadając jednemu z nich zdradziła, że problem wystąpił po stronie produkcji wydarzenia:
"Zapytaj nagłośnienia. Po prostu niewyrównane proporcje głosu i muzyki. Przy balladzie, przy zróżnicowanych poziomach, trzeba dużej uwagi. To nie wina artysty, tylko złych proporcji nagłośnienia" - odpisała w sieci.
Zwracając się do innego, wspomniała, że jako artystka nie ma sobie nic do zarzucenia:
"Trochę źle proporcje ustawione nagłośnienia. Szkoda, ale to nie wina artysty. Przykro mi".
Agata Młynarska ostro zareagowała na wpadkę TVN-u. Chodzi o występ Steczkowskiej
Sytuacja nabrała rumieńców, gdy głos zabrała Agata Młynarska i poskarżyła się na jeszcze jedną wpadkę. Stacja TVN przeoczyła istotny szczegół.
Dziennikarka zwróciła uwagę na opis umieszczony pod nagraniem z wydarzenia: "Justyna Steczkowska i wzruszający utwór »Uciekaj moje serce« Stanisława Soyki".
"To nie jest utwór Stanisława Sojki. Redakcjo! To jedna z najpiękniejszych piosenek Agnieszki Osieckiej i Seweryna Krajewskiego, śpiewana także przez Sojkę i wielu innych artystów. Tak napisane utrwala błędny skrót. Piszę to jako córka autora tekstów i polonistka" - napisała Młynarska na Facebooku.

Czytaj też:
Jeszcze nawet nie jest synową Steczkowskiej, a już takie wieści. Tego nikt się nie spodziewał
Steczkowska z żalem wspomina swoje małżeństwo. "Był najgorszym mężem na świecie"
Agata Steczkowska dosadnie o karierze Justyny. Aż powiało chłodem. "Nie wzięła się znikąd"








