Maciej Stuhr jest dziś postacią, której nikomu przedstawiać nie trzeba. Aktor cieszy się popularnością w branży filmowej, ale od czasu do czasu występuje również na scenie jako śpiewak. W poniedziałek wystąpił gościnnie na festiwalu w Sopocie w trakcie koncertu "Stanisław Soyka. Absolutnie" - poświęconego pamięci zmarłego muzyka.
Aktor wystąpiła na scenie u boku Kuby Badacha, a tuż po występie bez wahania chwycił za mikrofon i przekazał widzom kilka szczerych słów.
Stuhr przyznał się do tego przed widownią pełną ludzi. Dotąd o tym nie wspominał
Aktor wprost ze sceny postanowił podzielić się ze słuchaczami swoim prywatnym wspomnieniem. Wyznał, że w latach 90. był jednym z najbardziej oddanych fanów Stanisława Sojki, a jego twórczość potrafiła obudzić w nim wielkie emocje.
Zdradził też, że jako jeden z nielicznych miał okazję wykonać utwór Sojki przed nim samym.
"Były lata 90., ja byłem młody i byłem wielkim fanem. Miałem całą dyskografię, jeździłem na wszystkie koncerty po całej Polsce. Uczyłem się jego wszystkich piosenek. Kiedyś zaśpiewałem jego piosenkę przed nim" - wspominał aktor.
Stuhr zachwycał się Stanisławem Sojką. To dlatego wybrał jego piosenki do kabaretu
Wyjaśnił też, że właśnie ze względu na swoją fascynację muzykiem, włączał jego piosenki do swoich skeczy kabaretowych.
"Przyszedłem do kabaretu i grałem piosenki Stanisława Soyki. Wiecie, to nie żeby sobie z niego żartować, czy coś, ale z wielkiej miłości, bo znałem tylko jego piosenki i tylko te chciałem śpiewać" - tłumaczył Maciej Stuhr.

Zobacz także:
Jacek Kawalec rozgadał się o powrocie "Rancza". Zdradził kilka ważnych szczegółów
Spłynęły wieści ws. Kawalca i Martyniuka. Próbowali się pogodzić, oto jak to się skończyło








