Przejdź na stronę główną Interia.pl

Katarzyna Łaniewska cierpi po stracie ukochanego męża

Spędzili razem ponad szczęśliwych 40 lat. Mąż aktorki odszedł po ciężkiej chorobie.

Tworzymy małżeństwo doskonałe - mówiła "Dobremu Tygodniowi" 3 lata temu Katarzyna Łaniewska (84 l.).

Reklama

- Mąż, choć oglądały się za nim kobiety, nigdy mi nie dał powodów do zazdrości, nie kłócimy się nawet przez telefon.

Niestety, pan Andrzej Błaszczak zmarł na początku kwietnia. - Od dłuższego czasu chorował - zdradza znajomy pary.

Aktorce trudno pogodzić się ze stratą, mąż był nie tylko miłością jej życia, ale też najlepszym przyjacielem.

Poznali się w 1976 roku. Ona miała już za sobą zakończone rozwodem małżeństwo z Antonim Gogolewskim. Po tym jak porzucił ją dla Ireny Dziedzic, ciężko jej było komuś zaufać.

Szybko odkryła jednak, że spotkała mężczyznę wyznającego te same wartości. Wzięli ślub kościelny. Razem angażowali się w prace w wydawnictwie "CDN", za działalność w opozycji Błaszczak trafił do więzienia.

Dla ukochanej pan Andrzej, z zawodu inżynier mechanik, zbudował dom w podwarszawskiej wsi Glinianka, był ich azylem.

Mąż zdejmował z jej głowy obowiązki domowe, zakupy, gotowanie. - Jego nóżki w galarecie nie mają sobie równych! - chwaliła, a w końcu jest autorką książki z przepisami.

Błaszczak pomagał jej w opiece nad córką z poprzedniego związku, Agnieszką. Cieszyli się wnukami i prawnukami.

- Taka ta nasza miłość, trochę kostropata, ale jesteśmy już razem 33 lata i dobrze nam - opowiadała gwiazda.

Teraz rodzina wspiera aktorkę w czasie żałoby.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Łaniewska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL