Justyna Steczkowska wspomina zmarłą mamę
Justyna Steczkowska jest jedną z najpopularniejszych wokalistek w naszym kraju. Artystka wzbudza duże zainteresowanie nie tylko za sprawą talenty wokalnego, fani są także bardzo ciekawi wszystkich szczegółów z życia prywatnego swojej idolki. Piosenkarka w licznych wywiadach często otwiera się na osobiste tematy.
Ostatnio Steczkowska gościła w podcaście "Call me mommy", gdzie w poruszających słowach wspominała swoją zmarłą mamę. Danuta Steczkowska zmarła 17 listopada 2020 roku. Ostatnie chwile kobieta spędziła w domu Justyny Steczkowskiej, która zajmowała się nią osobiście.
"[Śmierć mamy - przyp. red.] miała wpływ na moje dzieci - to na pewno. Bo pierwszy raz były tak blisko śmierci, takiej, która jest nieuchronna w życiu każdego z nas, i widziały krok po kroku, jak to się dzieje. Były też o tym informowane, też pożegnały się z babcią, zrobiły wszystko, co w ich mocy, żeby babcia była szczęśliwa w domu" - mówiła piosenkarka w rozmowie z Agatą Reszko-Boguszewską.
Justyna Steczkowska przyznała, że żałuje jednego
Piosenkarka przyznała także, że choć spędziła z mamą mnóstwo wspaniałych chwil, to nie zdążyła zrobić jednego. Mowa tu o przeprowadzeniu szczerej rozmowy. Dziś Justyna Steczkowska nie kryje, że bardzo żałuje, że się nie udało.
"Jedyne, czego żałuję, to, że nie mogłam z nią pogadać jak kobieta z kobietą. Wiesz, kiedy już miałyśmy czas dla siebie i ona już nie była w aż takim biegu wychowania dzieci i wnuków. Żałuję, że tak nie usiadłam z nią i nie pogadałam o tym, jak jej się żyło. Ale nie jak matce, bo to widziałam przecież. I też mam tego absolutną świadomość, że to było dla niej naprawdę trudne i że ze wszystkim sobie dała radę. Była bardzo dzielna" - zaznaczyła piosenkarka.
ZOBACZ TAKŻE:
Steczkowska wyjawiła o filmie o jej życiu. Dodzie i Górniak pójdzie w pięty
Steczkowska szykuje się do ważnej życiowej roli. "Jestem fajną teściową"
Justyna Steczkowska poprosiła syna o przemyślenie ślubu. Ma ważny powód








