Julia Wieniawa (posłuchaj!) to jedna z najbardziej wpływowych młodych gwiazd w Polsce. Na Instagramie obserwują ją ponad dwa miliony użytkowników! To nie tylko ogromny sukces, ale i odpowiedzialność oraz spora presja.
Julia zawsze chwali się na profilu idealnymi stylizacjami, zdrowymi posiłkami oraz luksusowym mieszkaniem rodem z planu filmowego. Do tego jest stale obecna na imprezach branżowych.
Bierze udział w rozmaitych kampaniach reklamowych, pcha do przodu nie tylko karierę aktorską, ale i muzyczną. Już wkrótce ukaże się jej debiutancki album.
Obecnie aktorka intensywnie przygotowuje się do występu na jednym z najpopularniejszych festiwali muzycznych - Orange Warsaw Festivalu. Pokazuje urywki z prób, na których ćwiczy w studio razem z zespołem oraz chórkiem.
Niektórzy mogą już kojarzyć te twarze - na perkusji zagra Wiktoria Jakubowska (Paulina Przybysz, Kasia Lins, KARAŚ/ROGUCKI, Ofelia) a na wokalu wspomagać ją będzie Jusia Jarzębińska (Paulina Przybysz, Daria Zawiałow, Jagoda Kret), która udziela Julce również lekcji z emisji głosu.
Wieniawa aktywnie realizuje się też w roli influencerki na Instagramie, mając na głowie promowanie swojej marki modowej LEMISS.
Trzeba przyznać, że w jej życiu naprawdę sporo się dzieje. Widać, że Julka jest bardzo ambitna i musi dobrze zarządzać swoim czasem i zasobami energii.
Julia Wieniawa zwierzyła się fanom z kryzysu
Można odnieść wrażenie, że aktorka wiedzie idealne życie - mnóstwo przyjaciół, kariera, egzotyczne wakacje... Okazuje się, że nic bardziej mylnego.
Julia wielokrotnie wspominała, że zmaga się z Hashimoto. Objawy zaczęły doskwierać jej już w szkole, kiedy zasypiała na lekcjach. Miała obrzęki, które maskowała makijażem, stany anemiczne i depresyjne.
Kiedy ma się Hashimoto lub niedoczynność tarczycy, nie powinno się robić zbyt mocnych treningów, a nawet nie powinno się biegać. To podwyższa kortyzol, a kortyzol zjada tarczycę i zapętla się koło. Na mnie o wiele lepiej działa joga albo pilates. Kiedy ćwiczyłam mocniej, miałam odwrotny efekt, puchłam i tyłam
Zdjęcia w nocnych godzinach, ogrom stresu i presji fundują jej huśtawkę emocjonalną. Wyjaśniła swoim fanom, że nie wszystko wygląda tak cukierkowo, jak prezentuje to na Instagramie.
Aktorka pokazała zapłakane zdjęcie
W relacji zwróciła się do odbiorców z bardzo ważnym apelem, publikując zapłakane, czarno-białe zdjęcie.
Wstawiam to tylko po to, żebyście wiedzieli, że nie zawsze jest cukierkowo, jak to się wydaje na Instagramie i jeśli też macie czasem wszystkiego dość i łapiecie doła - it’s ok, it’s normal
Nagle po prostu coś w niej pękło. Wymieniła powody swojego złego samopoczucia.
Stres + niewyspanie + presja nałożona przez samą siebie + moja wspaniała tarczyca + ogrom bodźców = sinusoida emocjonalna
Na koniec zachęciła wszystkich do tego, aby nie ukrywali swoich trudnych emocji, tylko dali sobie czas na to, aby się wypłakać i wrócić do siebie.
Przyjmijcie to i nie walczcie z tym. Czasem trzeba sobie popłakać, żeby się oczyścić, a potem dalej walczyć o swoje
Julka często musi też mierzyć się z hejtem i krytyką. Myślicie, że teraz internauci spojrzą na nią bardziej wyrozumiale?
Zobacz też:
Julia Wieniawa skomentowała plotki o konflikcie z Jessicą Mercedes! "Ten świat jest bardzo płytki"
Dzieci Wiśniewskiego wstydzą się swoich imion? "Były głupie żarty. Ludzie się śmiali..."
Pomagajmy Ukrainie - Ty też możesz pomóc!














