Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

​Joanna Kulig: Niepokojące wieści z domu aktorki. Chodzi o jej synka...

Joanna Kulig (39 l.) była w zaawansowanej ciąży, gdy cały świat zachwycał się jej kreacją w nominowanej do Oscara „Zimnej wojnie”. Urodziła Jasia w Ameryce, a półtora miesiąca później była już w Paryżu na planie serialu „The Eddy”. Dziś aktorka jest tak bardzo zajęta pracą, że zaczyna tracić kontrolę nad swoim życiem i brakuje jej czasu na bycie mamą. Zdarza się, że musi zostawiać synka nawet na dwa miesiące!

Joanna Kulig jest jedną z najbardziej zapracowanych polskich aktorek (sprawdź!). Od kilku lat praktycznie nie schodzi z planów filmów i seriali, a jej życie to – jak sama mówi – nieustanne poszukiwanie... równowagi. Jak wyznała w jednym z wywiadów: 

Znika jak marynarz

Przy okazji rozmowy z „Twoim Stylem” na temat swej roli w nowym serialu „Pajęczyna”, aktorka poskarżyła się, że ciężko przychodzi jej akceptacja faktu, iż ma nieprzewidywalną pracę. Przyznała też, że zdarza się jej zostawiać synka pod opieką męża, dziadków i niani... nawet na dwa miesiące!

Reklama

Od 14 lutego 2019 roku, a więc od chwili, gdy na świat przyszedł Jaś, Joanna Kulig stara się pogodzić macierzyństwo z pracą i – jak twierdzi – udaje się jej to, choć jest bardzo trudne.  Na początku aktorka przeszła przez piekło!

Ma cztery kalendarze

Dziś Joanna Kulig potrafi już – wedle jej własnych słów - nie napinać się ponad siły jako aktorka, a jako mama ma większą pewność siebie. Nie znaczy to, że nie funkcjonuje w ciągłym stresie

Właśnie wyznała, że gdyby nie grafik na każdy dzień, w którym rozpisana jest dosłownie minuta po minucie, na pewno straciłaby kontrolę nad swoim życiem i nie pamiętała o wszystkim.

Wszystko wskazuje na to, że lada moment Joanna po raz kolejny w tym roku będzie musiała rozstać się z synkiem na dłużej. Ledwie zdążyła wrócić ze zdjęć do serialu „Masters of the Air”, którego producentami są Steven Spielberg i Tom Hanks, a już znów wybiera się do Ameryki, by zagrać w komedii romantycznej „She Came to Me” u boku Anne Hathaway, Marisy Tomei i Matthew Brodericka.

Zobacz też: 

Niepokojące wieści z domu Kasi Kowalskiej. Ludzie mieli się nie dowiedzieć

Demoniczne opetanie Anneliese Michel

Drugi najwyższy wynik czwartej fali. Niemal sto zgonów

***

Więcej newsów o gwiazdach, ekskluzywne materiały wideo,

wywiady i kulisy najgorętszych imprez znajdziecie na naszym INSTAGRAMIE Pomponik.pl

AIM
Dowiedz się więcej na temat: Joanna Kulig

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »