Edyta Górniak jakiś czas temu ogłosiła fanom, że wraca do intensywniejszego koncertowania i ruszyła z trasą po kraju.
W minioną sobotę pojawiła się z kolei w Grudziądzu, gdzie odbywał się koncert w ramach cyklu "Lato z Radiem i TVP". Na scenie wystąpiła plejada rodzimych gwiazd, w tym m.in. Natalia Kukulska, Anna Wyszkoni, Pectus czy właśnie wspomniana Edzia.
Diwa pojawiła się przed publicznością z synem u boku. Allan mocno bowiem zaangażował się w najnowszą trasę koncertową rodzicielki, tworząc dla niej nowe aranżacje jej przebojów. Na scenie zasiada przed konsolą DJ-ską.
Górniak nie kryła swej radości, że ma takie wsparcie ze strony jedynaka. Sam Allan ma do tego szansę sprawdzić się w nowej roli i nabrać doświadczenia przed wypuszczeniem własnego materiału, nad którym ponoć intensywnie pracuje.
Jeszcze w sobotę Edyta Górniak była z synem na koncercie TVP w Grudziądzu, a teraz takie doniesienia. "Niestety"
Nie minęło wiele od sobotniego koncertu Edyty i Allana w Grudziądzu, a tu syn diwy wydał niespodziewany komunikat. Zwrócił się wprost do fanów. Choć zaczął od podziękowań za ciepłe przyjęcie, nie krył też pewnego smutku. Nie wszystko bowiem udało mu się pokazać na scenie, bo mama na koncercie TVP śpiewała tylko dwie piosenki.
Allan zapewnił, że pełnię jego talentu fani będą mogli podziwiać już niebawem.
"Bardzo dziękuję wszystkim za tak szerokie docenienie moich produkcji i mojej pracy. Nie miałem niestety wczoraj przestrzeni, aby się w pełni wykazać, natomiast, żeby usłyszeć i zobaczyć o wiele więcej - zapraszam na nasze pełne, godzinne koncerty" - przekazał w krótkim komunikacie Allan.
"Taki właśnie będzie nasz następny przystanek - Kamienna Góra" - zapowiedział syn Górniak.
Wspomniany koncert odbędzie się już 8 sierpnia.
Zobacz także:
Edyta Górniak szczerze oceniła zachowanie Skolima. Postawiła mu jeden warunek
Górniak nie gryzła się w język, gdy komentowała zakulisowe zachowanie Skolima. Poprosiła o jedno
Doda nie ma zamiaru odpuszczać Skolimowi. "Nadal kłamie"








