Justyna Steczkowska zabrała głos po wydarzeniu w Łodzi
Justyna Steczkowska wzięła udział w wydarzeniu Łódź Summer Festival, gdzie zachwyciła wspaniałą choreografią i swoimi umiejętnościami wokalnymi. Po wszystkim zabrała głos, czym ogromnie poruszyła zebraną pod sceną publiczność:
"Łódź… dziękuję. Wczorajszy wieczór na @lodzsummerfestival zostanie z nami na długo. Tysiące ludzi, ogrom emocji, muzyka, światło i ta wyjątkowa energia! Dziękuję Wam za każdy uśmiech, każde spojrzenie, wspólny śpiew i za to, że mogłam być częścią tego pięknego święta muzyki" - napisała na Instagramie.
Justyna Steczkowska żałuje tylko jednego
Justyna podziękowała organizatorom, ekipie technicznej oraz artystom i ekipie wspierającej ją za kulisami.
"Ogromne brawa dla organizatorów, całej ekipy technicznej oraz wszystkich artystów, którzy stworzyli to niezwykłe wydarzenie. Takie festiwale przypominają nam, że muzyka przede wszystkim potrafi łączyć ludzi i całe pokolenia. (...) Do zobaczenia na kolejnych koncertach" - dodała.
Steczkowska żałuje jedynie jednego - nie wszyscy mogli zobaczyć efekty świetlne, które sprawiły, że wielu ludziom z zachwytu opadła szczęka.
"Zapraszamy na koncerty!" - zakończyła diwa.
To nie koniec zmian Justyny Steczkowskiej
Przypomnijmy, że to nie koniec wielkich przeżyć w życiu Justyny. Na zawodowej ścieżce towarzyszy jej Leon Myszkowski - syn, który już niedługo stanie na ślubnym kobiercu.
"Wczoraj był piękny dzień. Byłyśmy z Ksenią [Ngo] i jej przyjaciółką wybierać suknię. Ten błysk w oku Ksenii, kiedy wreszcie założyła tę suknię, spowodował, że zakochała się w niej natychmiast. Od razu było to widać, bo wcześniej przymierzała wiele kreacji" - opowiadała poruszona artystka w rozmowie z Kozaczkiem.
"Leon nie widział. Jest zakaz oglądania, dlatego poszłyśmy razem. To był bardzo przyjemny i wzruszający dzień. Bardzo się cieszę, więc teraz czekamy na ślub" - podsumowała Steczkowska.

Czytaj też:
Steczkowska spotkała się z Jacksonem. 17 lat po jego śmierci ujawniła, co rzuciło jej się w oczy
Katarzyna Bosacka nie mogła powstrzymać się od komentarza. Otwarcie skrytykowała Justynę Steczkowską
To nie były plotki ws. Nowakowskiej i Kędzierskiego. Doniesienia oficjalnie się potwierdziły








