Początki kariery Katarzyny Nosowskiej
Katarzyna Nosowska od lat należy do grona najbardziej cenionych polskich artystek. Choć dziś jej nazwisko nierozerwalnie kojarzy się z zespołem Hey i wieloletnią karierą sceniczną, sama przekonuje, że nic z tego nie było wcześniej zaplanowane.
Wokalistka udzieliła wyjątkowego wywiadu w podcaście "Bliskoznaczni". Choć zazwyczaj to ona wraz z synem przepytuje znane osoby właśnie w tym formacie, tym razem sama zmierzyła się z pytaniami Mikołaja Krajewskiego.
Podczas rozmowy pojawił się wątek początków kariery Nosowskiej. Wokalistka przyznała, że nie należała do osób, które od najmłodszych lat marzyły o występowaniu na scenie.
"Wydaje mi się, że był to splot okoliczności. Kilkukrotnie znalazłam się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie i przyjęłam propozycję, którą złożył los. Nie należę do tych wokalistek, które od małego marzyły o tym, żeby śpiewać. Nic z tych rzeczy" - wyznała.
Nosowska długo nie wiedziała, co chce robić w życiu
Nosowska długo nie wiedziała, czym chciałaby zajmować się w przyszłości. Po ukończeniu szkoły podstawowej planowała pójść do liceum ogólnokształcącego, jednak ostatecznie trafiła do technikum odzieżowego.
"Nie wiedziałam, kim chcę być. Myślałam, że pójdę do liceum i przez te cztery lata się zastanowię. Dziadzia powiedział jednak, że muszę iść do technikum odzieżowego. To był kompletny absurd, bo nie marzyłam o szyciu i nie miałam w tym żadnego talentu" - wspominała Nosowska.
Artystka przyznała również, że nawet po maturze nie wiązała swojej przyszłości z muzyką. Śpiewała już w różnych zespołach, ale nie wierzyła, że może zrobić karierę.
Dopiero powstanie zespołu Hey w 1992 roku sprawiło, że zaczęła myśleć o muzyce jako o swoim zawodzie. Wtedy zrozumiała, że śpiewanie może stać się nie tylko pasją, ale również sposobem na życie.
"Nie przyszło mi do głowy, żeby zakładać, że zrobię karierę. W rodzinie mówiło się, że żeby zrobić karierę w tym kraju, trzeba mieć albo plecy, albo... No i nie miałam pleców, więc naprawdę nie marzyłam o karierze śpiewaczki" - podsumowała.
Zobacz też:
Bartosiewicz wspomina chwile z Nosowską. Nie do wiary, jak ją ugościła w swoim domu
Syn Katarzyny Nosowskiej zabrał nową dziewczynę na ściankę. To znana aktorka
Nosowska drążyła temat, aż Bartosiewicz się wygadała. To nie były plotki o jej życiu prywatnym








