Edyta Górniak wprost o Skolimie. Wyjawiła całą prawdę o powodach spóźnienia
W ostatnią sobotę Edyta Górniak i Skolim mieli okazję wystąpić na jednym wydarzeniu. Niestety, nie obyło się bez problemów. Diwa zwróciła się do ludzi na Instagramie. Wytłumaczyła, że powodem głośno komentowanego opóźnienia koncertu był... sam Skolim.
"Cześć, kochani. Całuję wszystkich, którzy przyjechali na nasz koncert. Nasz koncert się opóźni dlatego, że Skolim się spóźnił i dopiero zaczyna swój koncert, który miał się właśnie kończyć. Tak więc proszę was o cierpliwość. Do zobaczenia" - przekazała Górniak.
Dla Edyty było to bardzo ważne spotkanie z fanami, ponieważ na scenie towarzyszył jej syn - Allan Krupa.
Edyta Górniak współpracuje z Allanem Krupem. Ma jedno "ale"
Dla wiernych słuchaczy Edyty nie jest to zaskoczenie. Diwa o powodach współpracy z utalentowanym potomkiem wspominała już kilka miesięcy temu.
"Jedziemy w trasę, zobaczymy jak nam to pójdzie - na tych koncertach, czy się będziemy tak zgadzać. Fakt jest taki, że kiedy przygotowujemy projekty dla telewizji, to zawsze jest duża presja czasu i ważne są ograniczenia pod kątem długości utworów, głośności, kiedy gra się po prostu dla publiczności na rynkach, to możemy się swobodniej bawić tymi dźwiękiem" - mówiła w rozmowie z Hot Plotą.
Górniak podkreśliła, że gdyby Allan nie był tak zdolną osobą, to nie zdecydowałaby się na współpracę z synem.
"Przepraszam synuś. Z rodziną się trochę inaczej pracuję" - zaznaczyła.
Pod koniec wywiadu dała do zrozumienia, że w głębi serca brakuje jej dawnych czasów.
"On się świetnie odnajduje, tylko dla mnie to jest takie dziwne. No bo kiedy urósł i dlaczego? Jak był mały to się odnajdywałam, a teraz nie wiem, jak się do niego zwracać" - zaśmiała się Górniak.
Czytaj też:
To nie były plotki ws. Nowakowskiej i Kędzierskiego. Doniesienia oficjalnie się potwierdziły
Niespodziewany zwrot ws. zamieszania z Górniak i Szemplińską. Menedżer Edyty zabrał głos








