Reklama

Reklama

Reklama

Jerzy Połomski: Wieści z cmentarza poruszają. Niebywałe, co się wydarzyło podczas pogrzebu. Żałobnicy zamarli

Jerzy Połomski został pochowany na warszawskich Powązkach we środę (23 listopada). Na ceremonii pojawiły się tłumy fanów oraz liczni przyjaciele artysty z show-biznesu. Na cmentarzu nie brakowało też wzruszeń i poruszających scen. Oto co się wydarzyło...

Informacja o śmierci Jerzego Połomskiego poruszyła całą Polskę. Uwielbiany artysta od dłuższego czasu przebywał w domu opieki w Skolimowie, gdzie niemal całkowicie odciął się od świata zewnętrznego. 

Kontaktu nie miała z nim nawet jego najbliższa przyjaciółka Edyta Wojtczak, która była zdruzgotana jego śmiercią. Nie było jej jednak nawet dane się z nim pożegnać. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

Do ostatnich dni była z nim jego menedżerka, której Połomski przepisał warte 2 miliony mieszkanie w Warszawie, w zamian za opiekę.

Reklama

Pogrzeb gwiazdora odbył się na warszawskich Powązkach. Pan Jerzy już kilka miesięcy przed śmiercią ustalił szczegóły ceremonii. Wybrał nawet, jaki grób mają mu postawić.

Podczas ceremonii pogrzebowej doszło do poruszających scen, którego świadkami byli licznie zebrani żałobnicy. 

Na końcu zagrano ukochaną piosenkę Połomskiego - "My Way" Franka Sinatry. 

Pogrzeb Jerzego Połomskiego pełen wzruszeń

Wystąpił także zespół Mazowsze. Podczas wynoszenie trumny z kościoła zabrzmiały "ostatnie oklaski dla Jerzego".

"To wzruszyło szczególnie jego przyjaciół z Domu Artysty Weterana w Skolimowie, gdzie Połomski mieszkał przez ostatnie półtora roku przed śmiercią" - informuje "Fakt". 

Artysta spoczął obok swojej ukochanej siostry Jadwigi Pająk, wtedy też doszło do jeszcze jednej mocno wzruszającej sceny:

"Mazowsze zaśpiewało tam a cappella jeszcze jedną, ukochaną piosenkę ludową "Zachodźże słoneczko". Zespół zaśpiewał ten utwór z tak niesamowitym sercem i tak wzruszająco, że niemal wszystkim obecnym na cmentarzu popłynęły łzy z oczu" - donosi tabloid. 

Na pogrzebie zabrakło jednak Maryli Rodowicz, która oznajmiła w rozmowie z Jastrząb Post, że nie chodzi na pogrzeby i odrzuciła też propozycję, by uczcić kolegę podczas stypy.

"Ja nie chodzę na pogrzeby. Miałam taką propozycję, żeby zaśpiewać na stypie, czyli parę godzin po pogrzebie, ale odmówiłam. Bo ja nie dźwignęłabym tego emocjonalnie. Po prostu bym się rozkleiła" - oznajmiła. 

Zobacz też:

Oto jak będzie wyglądać grób Połomskiego. Artysta sam wybrał wzór

Jerzy Połomski zostanie pożegnany przy dźwiękach muzyki. Zaśpiewają dla niego wielkie gwiazdy?

Jerzy Połomski nie żyje. Podano nieoficjalną przyczynę śmierci




pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Jerzy Połomski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy